„Płaska Ziemia” – czy da się temu zaprzeczyć?

Witajcie!

Wiem, że temat jest bardzo kontrowersyjny, ale chciałbym na wstępie tego artykułu prosić Was, Drodzy Czytelnicy, abyście spróbowali podejść do niego obiektywnie, odkładając na bok wszelkie uprzedzenia i jednocześnie zapoznać się z argumentami, oraz dowodami, które pragnę Wam przedstawić, abyście mieli możliwość samodzielnej i konstruktywnej oceny.

Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z tym jakże interesującym tematem!!

Od kilku lat można zaobserwować w sieci wielkie zainteresowanie kształtem Ziemi, oraz nabierający impetu ruch ukazujący wiele niezgodności w znanej nam wszystkim „teorii heliocentrycznej”, czyli teorii „układu słonecznego”. W internecie ukazuje się coraz więcej materiałów i chociażby na popularnym serwisie YouTube z każdym dniem mnożą się filmy, w których niezależne osoby badające tą kwestię przedstawiają nowe dowody i obserwacje, rzucające wielki cień na ówczesną naukę. Rodzi się więc pytanie…

Czy w XXI wieku jest możliwe, by ktoś miał jeszcze wątpliwości, co do kształtu Ziemi??

No właśnie! Nauka i naukowcy całego świata od lat uczą nas, że żyjemy na sferycznej, wirującej planecie, która mknie przez kosmos, zataczając wielki krąg dookoła Słońca. Istnieją programy kosmiczne, oraz agencje jak NASA – największa z nich, które zapewniają nas, że tak właśnie jest. Pokazują one ludzkości wiele zdjęć wykonanych z rzekomej przestrzeni kosmicznej, a nawet chwalą się jej podbojem i zdobyciem tak odległych miejsc jak Księżyc, a nawet Mars!

Skąd więc biorą się wątpliwości i dlaczego władze, jak i nauka milczą, jakby bały się podjąć jakąkolwiek dyskusję??

Skoro astronomia jest tak dalece rozwinięta, nie powinno stanowić dla naukowców żadnego problemu udowodnienie, że heliocentryzm i kulista ziemia to bezsporny fakt. Wystarczyłoby konkretne nagranie lub fotograficzna dokumentacja jednej z tysięcy satelitów rzekomo orbitujących dookoła ziemi i temat byłby zamknięty. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie! Nikt nie potrafi podać rzetelnych dowodów, których nie dałoby się obalić.

Znana wszystkim agencja NASA nie robi nic w tym kierunku, by odeprzeć zarzuty fałszerstwa, mało tego, udostępnia zdjęcia, a właściwie grafiki, które wyglądają co najmniej podejrzanie, nie wspominając już o częstych niedociągnięciach.

Z czego one wynikają?? Z tego, że są to zwykłe kłamstwa, których podtrzymywanie wymaga ustawicznego tworzenia kolejnych kłamstw tak, aby masy ludzkie nadal żyły w iluzji, krocząc w złudnym podziwie za swymi władzami i mentorami.

Czy patrząc na ten świat i jego okultystyczne władze, na których czele stoi sam Lucyfer – szatan, możemy spodziewać się szczerych intencji i prawdomówności??

Odpowiedź aż sama ciśnie się na usta…NIE!!!

Nic więc dziwnego, że w dobie budzącej się świadomości, wiele osób na całym świecie zauważyło makabryczne zakłamanie i obłudę rządów, które w rzeczywistości służą tylko i wyłącznie własnym interesom, które są zazwyczaj wymierzone przeciwko nam samym.

Zacznę od przedstawienia Wam oczywistych motywów, jakie stoją za tym mega kłamstwem głoszącym, że Ziemia jest kręcącą się kulką, latającą w bezmiarze kosmosu…

Przede wszystkim „teoria heliocentryczna” jest ściśle powiązana z teorią „wielkiego wybuchu” i „teorią ewolucji”, które kompletnie wykluczają Bożą ingerencję w proces stwarzania. Tym samym teorie te mają za zadanie przekonywać ludzkość, że życie powstało na drodze przypadku, a my sami jesteśmy nic nie znaczącym pyłkiem w niezmierzonym wszechświecie, zależnym od ślepego losu. Takie przeświadczenie skutecznie oddala ludzkość od wiary w Stworzyciela, który w takim wypadku zdaje się być jeszcze bardziej odległy, a nawet nierealny! Na domiar złego tworzą się ideologie, jak np. New Age, które głoszą, że życie na Ziemi zostało zapoczątkowane przez jakieś obce cywilizacje z „innego świata”, czyniące to przez niewyjaśniony kaprys…brzmi to co najmniej śmiesznie!

Innym aspektem jest…starożytny kult Słońca!! Tak, to nie jest wymysł, ale przykra prawda. Zwróćcie uwagę, że wszystkie starożytne cywilizacje w swych pogańskich obrzędach zawsze czciły Słońce pod postaciami tzw. „bóstw solarnych”. To są niepodważalne fakty!

Jak to się ma do „teorii heliocentrycznej”? Tak, że to w niej wszystko kręci się dookoła Słońca, które w tych założeniach jest centrum układu planetarnego i jest źródłem naszego życia. Dokładnie takie same założenia miały kulty, w których Słońcu oddawano boską cześć, tym samym obrażając Stwórcę wszystkiego, któremu należy się wyłączna cześć za dzieło, jakie uczynił z naszym życiem włącznie.

Nie owijając w bawełnę, prawda jest taka, że władcy tego upadającego świata nie chcą byście myśleli o Bogu i o Prawdzie, ale żebyście ślepo wierzyli we wszystko, co ONI Wam powiedzą i nakażą!!

Pora zdać sobie z tego sprawę i przyjąć Prawdę, zanim pozwolimy się im do reszty wyniszczyć!!

Słysząc twierdzenie „Ziemia jest płaska”, wielu odruchowo puka się w czoło mówiąc: „Na pewno nie! Ziemia nie może być płaska”.

Skąd taka pewność??
Bo tak byliśmy indoktrynowani od najmłodszych lat??

Bo w szkole uczyli, że jest kulista??
Ponieważ wszędzie w TV, na uczelniach i mównicach tak się twierdzi??

Najpierw należałoby zapoznać się z dowodami ukazującymi płaskość Ziemi, prawda?
A czy ktokolwiek z Was miał z nimi w ogóle styczność i okazję samemu je porównać i przekonać się, jaka jest Prawda??

Pozwólcie, że Wam pomogę i przedstawię najtwardsze dowody pokazujące, że Ziemia nie może być wirującą kulą latającą w przestrzeni kosmicznej. Zacznę od obalenia tzw. „dowodów szkolnych”, którymi większość zastawia się przy pierwszym spotkaniu z tematem płaskiej Ziemi…

1. „Znikanie statków na morzu pod linią horyzontu, czyli zakrzywieniem na kuli”.

Po pierwsze, ludzki wzrok ma ograniczony zasięg widzenia i obiekty oddalające się od nas zanikają zrównując się z linią horyzontu, czyli tzw. „punktem zbiegu” – tak działa „perspektywa”.

pz1

Drugim aspektem jest nic innego, jak wale morskie, które również przesłaniają obraz, ale również sam statek może zmieniać swoje położenie – góra, dół.
Widoczność jest zatem zależna od warunków panujących podczas obserwacji. Najlepszym doświadczeniem ukazującym, że statek nie chowa się za zakrzywieniem jest użycie lornetki lub aparatu z zoomem optycznym…

Chodzi tylko o zasięg widzenia, który na płaskiej Ziemi zwiększa się jeśli posłużymy się do tego odpowiednim sprzętem lub znajdziemy się na większej wysokości, ale to podpunkt następny.

2. „Na kulistej ziemi zwiększa się widoczność wraz ze wzrostem wysokości obserwatora”.

Na płaskiej Ziemi dzieje się dokładnie tak samo i nic w tym dziwnego, ponieważ zwiększa się przekątna naszego zasięgu widzenia. Różnica jest taka, że widoczność na płaskim jest znacznie większa, gdyż nic nam się nie chowa za rzekomym ugięciem! Poza tym na kuli pojawiłoby się zjawisko opadającego pod poziom oczu horyzontu, a tak się nie dzieje! Horyzont zawsze wznosi się do poziomu oczu obserwatora wraz z wysokością, więc nigdy nie musimy patrzeć na niego z góry. Gdyby Ziemia była w rzeczywistości kulą, bez znaczenia jak wielką, to w czasie wznoszenia horyzont powinien zostać nieruchomy, stały a obserwator (kamera) powinni patrzeć w dół niżej i niżej by zobaczyć horyzont!

pz2

3. „Widnokrąg jest okrągły, więc świadczy to o kulistości”.

Jest to kategoryczny błąd! Widnokrąg, to nasz zasięg widzenia dookoła głowy, gdzie horyzont zawsze pojawia się idealnie płaski – 360 stopni
wokół obserwatora niezależnie od wysokości. Wszystkie amatorskie zdjęcia balonów, rakiet, samolotów i dronów pokazują kompletnie, całkowicie płaski horyzont nawet powyżej 20 mil wysokości! Tylko NASA i inne rządowe agencje kosmiczne pokazują krzywiznę w swoich fałszywych, podrobionych CGI zdjęciach/filmach video.

pz3

4. „Człowiek opłynął kule ziemską dookoła”.

Twierdzi się, że na płaskiej Ziemi jest to niemożliwe. Nic bardziej mylnego! Oto jak wygląda morska trasa okołoziemska na płaskim modelu Ziemi…

pz4

Magellan oraz inni żeglarze podczas opłynięcia Ziemi ze Wschodu na Zachód, bo tylko takie kursy się obiera – nigdy z północy na południe, są często cytowani jako dowód na kulisty model Ziemi. W rzeczywistości jednak, żeglarstwo lub lotnictwo na płaszczyźnie odbywa się pod kątem do bieguna północnego, aby ostatecznie powrócić do swojego pierwotnego położenia i nie jest ani trudniejsze ani bardziej tajemnicze niż to, przedstawione na modelu kuli. Tak jak architekt, można umieścić kompas na środku płaskiej kartki papieru i wyznaczyć koło w obu kierunkach wokół „bieguna”, nakreślając trasę przelotu samolotu lub opłynięcie statkiem płaskiej Ziemi..ot cała tajemnica!

5. „Słońce zachodzi za horyzont”

Jest to złudzenie optyczne, które powodowane jest oddalaniem się słońca od obserwatora i w efekcie perspektywy zbliżaniem się do linii horyzontu, podczas którego widać, że słońce powoli się oddala i maleje, aż w końcu znika z pola naszego widzenia. Gołym jest to trudniej dostrzec, ale jest to widoczne w nagraniach z odpowiednią aparaturą…

6. „Zdjęcia satelitarne”

NASA twierdzi, że w górnej atmosferze Ziemi orbituje ponad 20,000 satelitów wysyłające nam sygnał radiowy, telewizyjny, GPS, oraz robiące zdjęcia naszej planety. Jednak wszystkie te rzekome zdjęcia satelitów są bezsprzecznie “złożonymi obrazami edytowanymi w Photoshopie!” Twierdzą, że aby otrzymać “splot obrazów” z satelitów, muszą je najpierw połączyć ze sobą tworząc złożone obrazy Ziemi, z których wszystkie są wyraźnie Obrazami Grafiki Komputerowej “CGI”, a nie fotografiami!

pz5

Gdyby Ziemia rzeczywiście była kulą z niesamowitą ilością ponad 20,000 satelitów orbitujących wokół, to nie powinno być żadnego problemu aby zamontować aparat fotograficzny na jednej z nich i zrobić jakieś prawdziwe zdjęcie. Fakt, że istnieją tylko nieprawdziwe fotografie satelitarne przedstawiające Ziemię w kształcie kuli prezentowane nam przez NASA na “kompleksowo złożonych obrazach grafiki komputerowej”, jest kolejnym dowodem na to, że jesteśmy okłamywani i nie mówią nam prawdy!!

sat

Kiedy zaczniesz przyglądać się chmurom przez kilka minut, przemieszczającym się po niebie, dwie rzeczy powinny zwrócić twoją uwagę: chmury będą się przesuwać i stopniowo zmieniać swój kształt. Jednak w oficjalnych materiałach przedstawianych nam przez NASA, takich jak video “Galileo” time-laps, chmury przedstawione w ciągu 24 godzin nie przemieszczają się i nie zmieniają kształtu w ogóle! W rzeczywistości jest to całkowicie niemożliwe. Stanowi to kolejny dowód na to, że NASA produkuje fałszywe filmy i kompozycje grafiki komputerowej oraz, że Ziemia nie jest wirującą w przestrzeni kulą.

NASA ma kilka rzekomych fotografii kulistej Ziemi, które pokazują dokładną kopię wzorów chmur w kilku miejscach na fotografii! Prawdopodobieństwo posiadania dwóch lub trzech chmur dokładnie w tym samym kształcie, na tym samym obrazie jest tak prawdopodobne, jak znalezienie dwóch lub trzech osób z dokładnie tymi samymi odciskami palców. W rzeczywistości jest to solidny dowód, że chmury były kopiowane i wklejane w programie komputerowym i że takie zdjęcia przedstawiające kulistą Ziemię są fałszywe i podrobione.

pz6[Link do całego zdjęcia dla poszukiwaczy innych kopii: www.proroctwa.com/pics/falsz.jpg ]

Graficy komputerowi pracujący dla NASA umieszczają takie rzeczy jak twarze, smoki a nawet słowo “SEX” w modelu chmur na ich różnych zdjęciach, obrazach przedstawiających kulisty model Ziemi.

pz7

Kiedy porównamy obrazy kulistej Ziemi przedstawiane nam przez NASA, to barwy lądów, oceanów oraz wielkości kontynentów są stale, drastycznie zmieniane i różne od siebie. To dowodzi ponad wszelką wątpliwość, że wszystkie te obrazy są fałszywe!

pz8

NASANever A Straight Answer!
[NASA – Nigdy prosta odpowiedź!]

Myślę, że wystarczy już dowodów na ‚rzetelność’ naukowców z NASA i ich „zdjęć satelitarnych”.

7. „Gwiazda Polarna widziana pod różnym kątem w zależności od szerokości geograficznej, oraz obracanie się gwiazd wokół niej”.

Znów kłania się zrozumienie „perspektywy” i efektu, który jest powodowany oddalaniem się od danego punktu. Patrząc z kuli ziemskiej na Gwiazdę Polarną (Polaris), położoną bezpośrednio nad biegunem północnym, nie powinno być możliwe obserwowanie tej gwiazdy w dowolnym miejscu na półkuli południowej. Aby zobaczyć Polaris z południowej półkuli kulistej Ziemi, obserwator musiałby w jakiś sposób patrzeć “poprzez glob”, a mile lądów i mórz musiałyby być przezroczyste. Polaris widać jednak aż do ponad 20 stopnia szerokości geograficznej południowej!!

Gdyby Ziemia była kulą, krzyż południa – “Southern Cross” i inne południowe gwiazdozbiory powinny być w całości widoczne w tym samym czasie, z każdej długości geograficznej, na tej samej szerokości geograficznej tak, jak w przypadku północy z Polaris i okolicznymi konstelacjami. Wielka i Mała Niedźwiedzica ( Ursa Major/Minor), oraz wiele innych konstelacji widać z każdego północnego południka jednocześnie, natomiast na południu konstelacje takie jak Krzyż Południa nie wszędzie są widoczne. To dowodzi, że południowa półkula nie jest “pod spodem” jak w modelu kuli ziemskiej, lecz rozciąga się daleko na zewnątrz od północnego punktu centralnego jak w modelu Płaskiej Ziemi.

pz9

8. „Zaćmienie Księżyca”.

Kolejnym rzekomym dowodem na kulisty kształt Ziemi przytaczanym przez heliocentryków jest to, że zaćmienia Księżyca powodowane są przez cień kulistej Ziemi padający na Księżyc. Twierdzą oni, że Słońce, Księżyc i Ziemia są sferami, idealnie równymi jak trzy kule bilardowe ustawione w rzędzie tak, że światło słoneczne powoduje rzucanie cienia Ziemi na Księżyc. Niestety dla heliocentryzmu to wyjaśnienie jest kompletnie nieprawdopodobne, zupełnie nieważne ze względu na fakt, że zaćmienia Księżyca występowały i występują regularnie, kiedy zarówno Słońce jak i Księżyc są nadal widoczne razem nad horyzontem! Aby światło słoneczne powodowało rzucenie cienia Ziemi na Księżyc, to te trzy obiekty muszą być ustawione w linii prostej 180 stopni. Już w odległych czasach Pliniusza opisywano zaćmienia Księżyca gdy zarówno Słońce jak i Księżyc były widoczne na niebie. Dlatego zaćmienia Księżyca nie mogą być powodowane przez cień Ziemi lecz należy szukać innego wyjaśnienia.

pz10

9. „Prace Mikołaja Kopernika o obrotach sfer niebieskich”.

Niestety, ale Kopernik niczego nie odkrył ani nie udowodnił, a jedynie stworzył fantastyczną teorię, złożoną z wielu hipotez. Oryginały jego prac nie są dostępne do publicznego wglądu, ponieważ sam Mikołaj napisał w nich, że są to tylko hipotezy i jego osobista teoria, a nie udowodnione fakty!
Ponadto, Kopernik był wolnomularzem, czyli masonem, a jego prace zostały opublikowane długo po jego śmierci, przez członków najbardziej zbrodniczej organizacji na świecie – zakon jezuitów!

10. „Efekt Coriolisa”

“Coriolis Efekt” jest często cytowany jako przyczyna obracania się spływającej ze zlewu lub toalety wody w jednym kierunku na półkuli północnej, a w przeciwnym kierunku na półkuli południowej, potwierdzając dowód na prawdziwość modelu wirującej kuli ziemskiej. Po raz kolejny jednak, podobnie jak wahadła Foucaulta huśtające się w dowolną stronę, kierunek spływu wody w zlewach czy toaletach nie jest konsekwentny w żadnym kierunku! Woda spływająca ze zlewu w tym samym mieszkaniu często wykazuje różne kierunki spływu w zależności od kształtu zbiornika, kąta wlewanej wody a nie rzekomego obrotu Ziemi.


Powyżej wskazałem Wam na irracjonalność rzekomo największych dowodów na kulistość Ziemi, które jak sami widzicie, można obalić bez większego problemu, a to tylko 10 przykładów!

Tak się składa, że dowodów posiadam dużo więcej i przytoczę najmocniejsze z nich, abyście nie mieli wątpliwości co do tego, jak bardzo oszukiwani jesteśmy przez wrogie nam władze i światową naukę.

Przekonajcie się sami!!!

Rzeczoznawcy, inżynierzy i architekci nigdy nie rozpatrywali domniemanego czynnika zakrzywienia Ziemi w swoich projektach. Kanały, koleje, mosty i tunele są zawsze budowane poziomo, często ponad setki mil bez jakichkolwiek dodatkowych zakrzywień.

Kanał Suezki łączy Morze Śródziemnomorskie z Morzem Czerwonym na długości 100 mil bez żadnych zapór, co sprawia, że woda nieprzerwanie scala ze sobą dwa morza.W czasie budowy domniemane zakrzywienie Ziemi nigdy nie było brane pod uwagę. Kanał został wykopany wzdłuż poziomej linii odniesienia 26 stóp poniżej poziomu morza, przechodząc przez kilka jezior od jednego morza do drugiego z linią odniesienia i powierzchnią wody biegnącą idealnie równolegle przez ponad 100 mil.

pz11

Gdyby Ziemia była kulą o szerokości 25 000 mil w obwodzie, piloci samolotów musieliby stale korygować wysokość samolotu obniżając lot aby nie wylecieć w przestrzeń kosmiczną. Pilot chcąc utrzymać swoją wysokość z typową prędkością przelotową ok.500 mph musiałby stale obniżać nos samolotu i schodzić 2777 stóp (ponad pół mili) każdej minuty. W przeciwnym przypadku w ciągu godziny pilot znalazłby się 31,5 mili wyżej niż oczekiwał.

Gdyby Ziemia i jej atmosfera rzeczywiście obracały się w kierunku wschodnim z prędkością ponad 1000 mph, to ten ruch obrotowy Ziemi powinien być jakoś zauważalny, słyszalny, odczuwalny, albo zmierzony przez kogoś. Dotychczas nikt w historii nie doświadczył i nie zmierzył tego rzekomego ruchu Ziemi na wschód. Tymczasem jednak słyszymy, czujemy i doświadczalnie mierzymy nawet lekki powiew wiatru w kierunku zachodnim.

pz13

Nie wspomnę już o tym, że obracającą się tak szybko kula musiałaby wytwarzać „siłę odśrodkową”, która na równiku byłaby znacznie większa niż przy rzekomych biegunach. Czuć byłoby zatem znaczne różnice w ruchu, a tym bardziej grawitacji, zależnie od miejsca na kuli!!

Gdyby rzeczywiście magiczna siła “grawitacji” przyciągała atmosferę do powierzchni wirującej kuli Ziemskiej, oznaczałoby to, że atmosfera w pobliżu równika kręciłaby się z prędkością 1000 mil na godzinę a na średnich szerokościach geograficznych wirowałaby wolniej, z prędkością 500 mil na godzinę i stopniowa zwalniała aż do biegunów, gdzie prędkość atmosfery wyniosłaby 0 mph. W rzeczywistości jednak, atmosfera w każdym miejscu na Ziemi jest tak samo niezależna od tej rzekomej siły grawitacji, która nigdy nie została zmierzona ani obliczona. Jednak dzięki zdolnościom samolotów do latania, w dowolnych kierunkach bez żadnych odczuwalnych zmian w prędkości atmosfery, możemy udowodnić brak istnienia jakiejkolwiek siły powodującej ruch obrotowy lub zmiany prędkości atmosfery i sił przyciągania!!

pz14

Od Pitagorasa po Kopernika, Galileusza, Newtona do współczesnych astronautów jak Aldrin, Armstrong i Collins, dyrektora NASA i Wielkiego Dowódcy 33-go stopnia C. Fred Kleinknecht, ojca i założyciela kultowego mitu wirującej kuli gdzie wszyscy byli Wolnymi Masonami (Freemasons)! Fakt, że tak wiele osób z tego największego i najstarszego tajnego stowarzyszenia współpracowało ze sobą aby urzeczywistnić swoją “planetarną rewolucję” jest poza możliwością zbiegu okoliczności i stanowi dowód zorganizowanej zmowy w tworzeniu i utrzymaniu tego multi pokoleniowego oszustwa.

pz15

Cytując “Terra Firma“ Davida Wardlaw Scotta “System Wszechświata”, jaki nauczany jest przez współczesnych astronomów, oparty jest wyłącznie na teorii, która nie jest w stanie przytoczyć ani jednego prawdziwego dowodu. Otoczyli się zmową milczenia i unikają odpowiedzi na zastrzeżenia dotyczące ich hipotez…Sam Kopernik, który ożywił teorię pogańskiego filozofa Pitagorasa, oraz jej wielki przedstawiciel Sir Isaac Newton przyznali, że ich system obrotowej Ziemi był tylko możliwością i nie może być udowodniony czy poparty faktami. To zwolennicy tej teorii ozdobili ją nazwą “nauk ścisłych“, gdzie według nich jest to “najbardziej dokładna ze wszystkich nauk“. Jeszcze jeden angielski Astronom Królewski powiedział kiedyś, odnosząc się do całego systemu słonecznego: “ ta kwestia pozostaje w stanie całkowitej niepewności i będę bardzo zadowolony, jeśli ktoś pomoże mi wyjść z tej sytuacji”.

Cóż za bardzo smutne położenie “nauk ścisłych “ będących w takiej sytuacji!

pz16

Ludzie twierdzą, że gdyby Ziemia była płaska, ze Słońcem krążącym wokół nad naszymi głowami, wtedy światło słoneczne powinno być widziane z każdego miejsca na Ziemi i przez całą dobę. Odkąd Słońce NIE jest oddalone o 93 miliony mil ale raczej kilka tysięcy mil i świeci w dół jak reflektor, po znaczącym oddaleniu się Słońca z nad twojej lokalizacji staje się ono niewidoczne poza horyzontem a światło słoneczne powoli zanika, aż do całkowitego zniknięcia. Gdyby Słońce rzeczywiście było oddalone o 93 miliony mil, a Ziemia miała kształt kuli, wtedy przejście dnia w noc powinno być natychmiastowe, kiedy tylko przekraczasz tak zwaną linię terminatora.

180px-SunAnimation

Eksperyment przeprowadzony przez Samuela Rowbotham w Old Bedford Level udowodnił niezbicie, że woda w kanale pozostaje w całkowitym poziomie na rozciągłości 6 mil. Stanął on w kanale ze swoim teleskopem trzymanym na wysokości 8 cali nad powierzchnią wody. Następnie jego przyjaciel siedzący w łodzi z flagą umieszczoną na wysokości 5 stóp odpłynął na odległość 6 mil. Gdyby Ziemia miała kształt piłki mającej 25 000 mil szerokości w obwodzie, to woda na odcinku 6 mil powinna układać się w łuk dokładnie 6 stóp wyżej na środku. Tak więc cała łódź z flagą powinna ostatecznie zniknąć z widoku, podczas gdy w rzeczywistości cała łódź wraz z flagą była widoczna na tej samej wysokości i na całej trasie.

pz18

W drugim eksperymencie Dr. Rowbotham przymocował flagi na wysokości 5 stóp wzdłóż linii brzegowej stawiając jedną flagę co milę. Następnie za pomocą teleskopu zamontowanego na wysokości 5 stóp zaraz za pierwszą flagą. Szczyty wszystkich sześciu flag były całkowicie w linii prostej. Gdyby Ziemia była kulą mającą 25 000 mil w obwodzie wtedy flagi powinny stopniowo obniżać się w linii wzroku. Druga flaga powinna obniżyć się o 8 cali, trzecia 32 cale, czwarta 6 stóp, piąta 10 stóp 8 cali, szósta 16 stóp 8 cali!!

pz19

„Teoria heliocentryzmu zakłada, że Słońce oddalone od Ziemi o 93 miliony mil oświetla Ziemię równomiernie promieniami padającymi na nią równolegle.

pz20

W rzeczywistości jednak widzialne promienie słoneczne przybliżające się chociażby przez chmury ukazują rozchodzenie się promieni na boki tworząc piramidę ze szczytem, którym jest Słońce, co ewidentnie świadczy o tym, że jest ono położone nisko nad Ziemią i oświetla ją miejscowo.

pz21

pz22

Amatorskie nagranie zrobione z balonu znajdującego się ponad chmurami zapewniło wspaniały, wizualny dowód, że Słońce nie może być oddalone o miliony mil. W kilku ujęciach widać wyraźną gorącą plamę refleksji nad chmurami,  bezpośrednio pod dyskiem Słońca.

pz23

Drapacze chmur w mieście Nowy Jork są wyraźnie widoczne z góry Harriman State Park’s Bear z odległości 60 mil. Gdyby Ziemia była kulą o obwodzie 25 000 mil, to zobaczenie drapaczy chmur w Nowym Jorku ze szczytu góry Harriman z wysokości 1,283 stóp, określając za pomocą twierdzenia Pitagorasa dystans do horyzontu czyli 1,23 razy pierwiastek z wysokości w stopach co oznacza, że powinny być niewidoczne pozostając 170 stóp za krzywizną ziemi.

pz24

Oto zdjęcie oryginalnej mapy ziemi z 1892 roku !!!

pz25

Powyższe dowody, to tylko kilkanaście wybranych przykładów, a mam ich znacznie więcej!!

Nie będę ich jednak wymieniał wszystkich, ponieważ artykuł byłby za długi i wybrałem te, które w sposób oczywisty przedstawiają kłamstwo i ułudę „teorii heliocentrycznej”, która jest tylko TEORIĄ.

Na zakończenie chciałbym się jeszcze odnieść do osób wierzących, a szczególnie do Chrześcijan, którzy uważając się za wielce pobożnych, nadal głoszą te solarne kłamstwa, propagując tym samym szatańską naukę i fałsz świata rządzonego przez naszego największego wroga…

Wierzycie w nauki pochodzące od złego i w dowody które, prezentują Wam jego sługi tworzące takie organizacje jak NASA, która jest nazistowską spuścizną!!

Niektórzy twierdzą nawet, że Biblia potwierdza kulistość Ziemi, a twierdzenie, że może być płaska jest zwodzeniem…czyżby??? Przekonajmy się zatem, kto tak naprawdę zwodzi!

Ks. Izajasza 40:21, 22

(21) Czy nie wiecie? Czy nie słyszeliście? Czy wam tego nie opowiadano od początku? Czy nie pojmujecie tego dzieła stworzenia ziemi?

(22) Siedzi nad okręgiem ziemi, a jej mieszkańcy są jak szarańcze; rozpostarł niebo jak zasłonę i rozciąga je jak namiot mieszkalny.

Okrąg to nie kula! Płaski stół, czy talerz także jest okręgiem..nie kulą. Czy niebo można rozciągnąć niczym namiot na kulce? Oczywiście, że nie! Te opisy idealnie pasują to płaskiej Ziemi!!

1 Ks. Samuela 2:8

(8) Wywodzi z prochu biedaka, Podnosi ze śmietniska ubogiego, Aby go posadzić z dostojnikami, Przyznać mu krzesło zaszczytne, albowiem do Pana należą słupy ziemi, On na nich położył ląd stały.

Słupy, czy też filary Ziemi mogą znajdować się tylko i wyłącznie pod stałym obiektem. Nijak ma się to do globu!

Ks. Psalmów 104:5-9

(5) Ugruntowałeś ziemię na stałych podstawach, By się nie zachwiała na wieki wieczne.

(6) Okryłeś ją głębią jak szatą, Wody stanęły nad górami.

(7) Ustąpiły, gdyś je zgromił, Rozpierzchły się na głos grzmotu twego.

(8) Podniosły się góry, Opadły doliny na miejscach, któreś im wyznaczył.

(9) Zakreśliłeś im granice, których przekroczyć nie mogą, By znów nie okryły ziemi.

Kolejne potwierdzenie, że Ziemia jest ugruntowana na podstawach, a nie lata w kosmosie. Nadto wyraźny jest model płaski, w którym wody i lądy są od siebie oddzielone i mają granice.

Ks. Przysłów 8:27-29

(27) Gdy budował niebiosa, byłam tam [Mądrość]; gdy odmierzał krąg nad powierzchnią toni.

(28) Gdy w górze utwierdzał obłoki i wyprowadzał z toni potężne źródła,

(29) Gdy morzu wyznaczał granice, aby wody nie przekraczały jego rozkazu; gdy kładł podwaliny ziemi.

Znów mowa o podwalinach Ziemi i granicach wód, czyli najprawdopodobniej o lodach Antarktydy!

pz26

Ks. Hioba 28:24

(24) Bo tylko On patrzy na krańce ziemi i widzi wszystko, co jest pod niebem.

Tak, Ziemia ma krańce!!

Objawienie 7:1

(1) Potem widziałem czterech aniołów stojących na czterech krańcach ziemi, powstrzymujących cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo.

Ziemia ma nawet cztery narożniki, co w kulach raczej się nie zdarza! Co innego jeśli Ziemia jest płaskim okręgiem usadowionym na słupach czy filarach, z czterema punktami szczytowymi na jej obwodzie. Możemy próbować to sobie wyobrazić, ale mamy pewność, że na pewno nie ma mowy o jakimś kulistym modelu heliocentrycznym..nic z tych rzeczy!

Powyższe wersy, to ledwie kilka przykładów, których jest w Biblii mnóstwo i wszystkie są wypowiedziane w podobnym tonie, jasno wskazującym na stałość i bezruch Ziemi, oraz obraz, który ujawnia nam jej rzeczywisty kształt.

Oto jest majestat Dzieła Stwórczego i każdy, kto myśli, że może go w pełni pojąć i narzucać innym, przypisując sobie jedyną prawdę o jej wyglądzie i działaniu, czyni z siebie obłudnika. Dlatego też ja stwierdzam, że na pewno Ziemia okrągła nie jest, ale widzę jej płaskość i mówię jaka jest rzeczywistość, którą każde z Was może zobaczyć. Jest wiele zjawisk i sił, których przyznam się szczerze nie rozumiem, ale mój rozum pozwala mi na ukazanie kłamstwa jakim nas się karmi.

Resztę pozostawiam mądrości naszego Boga i Stwórcy w myśl tych słów:

Ks. Hioba 38:1-36

(1) Potem Pan odpowiedział Jobowi spośród zawieruchy i rzekł:

(2) Któż to zaciemnia mój plan słowami bezmyślnymi?

(3) Przepasz jako mąż swoje biodra, będę cię pytał, a ty mnie pouczysz.

(4) Gdzie byłeś, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeśli wiesz i rozumiesz.

(5) Kto wyznaczył jej rozmiary? Czy wiesz? Albo kto rozciągnął nad nią sznur mierniczy?

(6) Na czym są osadzone jej filary albo kto założył jej kamień węgielny?

(7) Gdy gwiazdy poranne chórem radośnie się odezwały i okrzyk wydali wszyscy aniołowie Boży?

(8) Kto zamknął morze drzwiami, gdy pieniąc się, wyszło z łona,

(9) Gdy obłoki uczyniłem jego szatą, a ciemne chmury jego pieluszkami,

(10) Gdy wyznaczyłem mu moją granicę i założyłem zawory i bramy,

(11) Mówiąc: Dotąd dojdziesz, lecz nie dalej! I tu zatrzymają się twe wzdęte fale!

(12) Czy kiedykolwiek, odkąd żyjesz, powołałeś świt, a zorzy wskazałeś jej miejsce,

(13) Aby ogarnęła krańce ziemi, z której bezbożni zostaną strząśnięci?

(14) Aby się odmieniła jak glina pod pieczęcią i przyjmowała barwę jak odzienie,

(15) Aby bezbożni byli pozbawieni światła, a podniesione ramię zostało złamane?

(16) Czy dotarłeś aż do źródeł morza i przechadzałeś się po dnie toni?

(17) Czy otworzyły się przed tobą bramy śmierci i widziałeś bramy mroków?

(18) Czy ogarnąłeś rozumem rozmiary ziemi? Powiedz, jeżeli to wszystko wiesz!

(19) Którędy prowadzi droga tam, gdzie przebywa światłość, a gdzie jest miejsce ciemności,

(20) Abyś ją zaprowadził do jej obszaru i mógł rozpoznać ścieżki do jej domu?

(21) Ty to wiesz, bo urodziłeś się wtedy i wielka jest liczba twoich dni.

(22) Czy dotarłeś aż do składów śniegu albo widziałeś składy gradu,

(23) Który przechowuję na czas ucisku, na dzień walki i bitwy?

(24) Którędy prowadzi droga tam, gdzie się dzieli światłość, skąd wiatr wschodni rozchodzi się po ziemi?

(25) Kto wyrąbał chodnik dla ulewy i wyznaczył drogę piorunowi,

(26) Aby zesłać deszcz na ziemię nie zamieszkaną, na pustynię bezludną,

(27) Aby obficie nawodnić miejsca puste i opuszczone i rozkrzewić zieloną trawę?

(28) Czy deszcz ma ojca, a kto zrodził krople rosy?

(29) Z czyjego łona wychodzi mróz, a kto zrodził szron z nieba?

(30) Wody twardnieją jak kamień, a powierzchnia toni tężeje.

(31) Czy możesz związać pęk Plejad albo rozluźnić pasek Oriona?

(32) Czy możesz wyprowadzić gwiazdy Zodiaku w czasie właściwym i wyprowadzić Niedźwiedzicę z jej młodymi?

(33) Czy znasz porządek nieba albo czy możesz ustanowić jego władztwo na ziemi?

(34) Czy potrafisz podnieść swój głos ku chmurom, aby cię okrył nawał wód?

(35) Czy możesz wypuścić błyskawice, aby poszły i rzekły do ciebie: Oto jesteśmy!?

(36) Kto nadał wałom obłoków wróżebne znaczenie albo kto łunie niebiańskiej wymowę proroczą?

W świetle wszystkich powyższych argumentów i dowodów pozostawiam Wam, Czytelnicy, ocenę tego tematu i podejście do rzeczywistości.

Niech Bóg, Stwórca Nieba i Ziemi uświęci Was w Prawdzie!!!

Advertisements

773 thoughts on “„Płaska Ziemia” – czy da się temu zaprzeczyć?

  1. I jeszcze coś…
    Nie pisz , że gwiazdy obracają się wokół Krzyża Południa …
    Krzyż Południa NIE ZNAJDUJE się w centrum !
    – Na południowym nocnym niebie centrum to SIGMA OCTANTIS w gwiazdozbiorze OCTANTA !
    Gdy ustawisz kamerę dokładnie na Krzyż Południa i zaczniesz filmować, to cały nieboskłon będzie się kręcił jak na mimośrodzie !

    Nie powtarzaj też bzdur Henryka, który twierdzi, że przez dwa miesiące nie widzi Krzyża Południa !
    Krzyż południa JEST WIDOCZNY w Australii przez 12 miesięcy w roku !
    (Korzystam ze zdjęć i opisu w książce : „Astronomica” by Patrick Moore – strona: 363. Wyd. 2007.)

    Sprawdź to sobie !

    Lubię

    1. Tak, tak, tak…Sigma Octanis, której nawet nie widać 😉

      To po co mnie w szkole oszukiwali bredniami o „Krzyżu Południa”?

      Okazało się, że „Krzyż Południa” to lipa więc wyjechali z Sigma Octanis, którą można oglądać oczyma wyobraźni 😉

      Byłeś w Australii, że wiesz lepiej od osoby mieszkającej tam 20 lat? Daruj sobie chłopaku, bo przynudzasza.

      Zamknę Ci usta do czasu, aż wybudzisz się z tej helio fikcji, bo tak się składa, że mamy kolejny dowód rozwalający twe kuliate wierzenia w puch..hehehe 😀

      Zapraszam 😉
      http://zbawienie.forumotion.com/t5p750-plaska-ziemia-czy-mozna-tej-teorii-zaprzeczyc#10386

      Lubię

  2. Znalazłem film pokazujący, jak statek znika stopniowo za krzywizną Ziemi:

    Twoja prowokacja legła w gruzach.

    Że co? Kolejna fałszywka made by NASA? Wiedziałem, że to powiesz.

    Lubię

      1. Dokładnie tak. „Ziemia jest za duża byś mógł dostrzec zakrzywienie…” w normalnych warunkach. Ale są pewne szczególne sytuacje, w których zakrzywienie można zobaczyć.

        Lubię

    1. MO – czy ty w ogóle znasz angielski? Wiesz co ta babka mówi? To co widzisz to nie krzywizna ziemii, tylko perspektywa. Coś takiego jak punkt/linia konwergencji czyli miejsce, gdzie obiekt znika ze względu na sposób naszej percepcji. Weźmiesz lornetkę statek ciągle będzie widoczny. Jak ci w lornetce zniknie bierzesz potężną lunetę i ciągle jest. Ale z nią też w końcu zniknie, bo najsilniejsza luneta pozwala obserwować na jakieś, jeśli dobrze pamiętam, 20 kilka mil, czyli blisko 40 km (możecie mnie poprawić). Ale co ciekawe w podczerwieni widać jeszcze dalej.

      Niektórzy tłumaczą to dystrakcją wody… no ok, ale wiązkę radaru naprowadzającego tak już nie wytłumaczysz, bo to tak nie działa…

      Słowem, walnąłeś kulą w płot.

      Liked by 1 osoba

    2. Nie znika za krzywizną tylko oddala się na tyle daleko że zoom kamery już nie jest w stanie go dosięgnąć.

      Lubię

  3. Oj chorowało się dużo i opuszczało lekcje fizyki 🙂

    1) prędkość nie ma znaczenia, odczuwalne dla nas jest przyspieszenie więc nie ma różnicy z jaką prędkością porusza się układ tylko czy jest to prędkość stała 🙂
    2) czym wyżej tym dalej widać . na a w/g Was poprawia Wam się wzrok ?
    3) mapy kulistej ziemi są przygotowywane w różne sposoby (równoodległościowe,równopolowe, równokątne )
    4) wyobraź sobie jazdę autokarem z prędkością 100 km/h .. w/g Was nie dałoby się po nim chodzić, zapal papierosa a dym nie będzie się przemieszczał w jakiś obłędny sposób. Działoby się tak jeśli autokar jechał bez szyb .. ale przecież my się poruszamy w próżni więc nie ma ośrodka który miałby oddziaływać fizycznie na atmosferę
    5) a teraz pytanie .. wytłumacz mi pływy morskie … a może są one dziełem wielkich siłowników NASA ustawionych pod dnem 😉

    MM

    Lubię

    1. Ojj noo…dobrze zatem, że chociaż pisać jeszcze potrafisz ;]

      1. Prędkość nie ma znaczenia tylko w idiotycznych teoriach, niestety w praktyce każda zmiana prędkości i kierunków jest bardzo mocno odczuwalna, a różnice istnieją chociażby w prędkości rzekomego obrotu…

      Tak więc trzeba być bardzo naiwnym, by wierzyć, że ruch ziemi nie byłby odczuwalny.

      2. Włącz myślenie, bo się ośmieszasz 😉
      Im wyżej tym większy zasięg widzenia, co jest oczywistym prawem perspektywy. Na płaskiej ziemi zasięg widzenia zawsze będzie się zwiększał wraz ze wzrostem wysokości.
      Na kuli jest to mniej oczywiste, ponieważ ugięcie powodować powinno, że horyzont opadałby co raz niżej, tym bardziej ograniczając zasięg widzenia.
      No niestety, nie udało Ci się zabłysnąć ;]

      3. Tak i wszystkie te mapy to jedna wielka lipa 😉

      4. Co za głupota!
      To teraz wyobraź sobie, że autobus ten wiruje dookoła własnej osi i skończ robić z siebie idiotę.

      5. A może jesteś zwykłym durniem, który nie ma ni w 5 ni w 10 pojęcia o modelu płaskiej ziemi???
      Słońce krąży nad ziemią i ogrzewa w ten sposób masy powietrza oraz wody wprawiając je dzięki temu w ruch. Nie wiem, co w tym niepojmowalnego?
      Po prostu nie będę dopuszczał więcej banalnych komentarzy osób, które nawet nie raczyły przeczytać tego artykułu!

      Lubię

    2. MM, w końcu rozsądny człowiek na tym portalu… Każdy z przytoczonych w tym artykule argumentów da się obalić. Obserwatorze(y) sam(i) się ośmieszasz(cie), nie potrafiąc prowadzić kulturalnej dyskusji. Na prawdę bardzo zaniżasz tym wizerunek chrześcijan i geocentryków. 1. W modelu płaskiej ziemi nie doszukałem się między innymi żadnego wyjaśnienia nocy i dni polarnych, stref oświetlenia ziemi i temu podobnych. 2. To z wysokością nie jest żadnym dowodem. Podczas skoku Felixa Baumgartnera z wysokości 39 kilometrów (jednostki metryczne nie bolą) komentator mówił, że krzywizna Ziemi na tej wysokości jest niemożliwa do zauważenia gołym okiem, ponieważ proporcjonalnie gdyby Ziemia była kulą do kręgli, to Felix byłby na wysokości położonej płasko cienkiej kartki papieru. 3. Siła odśrodkowa faktycznie istnieje, i widać to. Występuje przecież spłaszczenie na biegunach, a na równiku przyciąganie działa z mniejszą siłą. 4. Samoloty nie biorą pod uwagę siły Coriolisa? Pierwsze słyszę! A to, że piloci muszą wyrównywać lot aby nie wlecieć w przestrzeń kosmiczną jest już po prostu bzdurą. Podstawowe prawa aerodynamiki robią to dosłownie za nich. Poza tym, na samolot też oddziałuje grawitacja, więc nie będzie on lecieć po linii prostej nie martwiąc się o ciążenie.
      To tyle ode mnie, pozdrawiam.
      PS: Jeżeli komentarz zostanie usunięty, to będzie to świadczyć tylko i wyłącznie o braku umiejętności w dyskusji.

      Lubię

      1. Rozsądny człowiek, którego jedynym argumentem jest niczym nie potwierdzone twierdzenie, że ktoś opuszczał lekcje fizyki itp.

        Nie dziw się kolego, że nie mam ochoty na takie prymitywne dyskusje.

        1. Przecież Ty w ogóle nie raczyłeś ruszyć tego tematu i poszukać tych informacji, których w sieci jest cała masa i są bardzo dobrze wyjaśnione i udokumentowane.
        Nawet w komentarzach tłumaczyłem to wiele razy, ale oczywiście twoja ignorancja nie pozwala Ci na to, by choć odrobinę się wysilić. Sam siebie ośmieszasz w tym momemcie 😉

        2. Skok Baumgartnera jest przekomiczny…szkoda komentować, ale wstawie parę zdjęć, żeby ukazać, jak bardzo się mylisz…


        3. Hahaha…naprawdę jesteś zabawny 😉
        Rozumiem, że byłeś w kosmosie i widziałeś rzekome spłaszczenie? 😀
        No pewnie..wszyscy Ci wierzymy. Zwłaszcza, że owo spłaszczenie wynosi ponoć ok. 20 km, tak więc przy promieniu kuli ziemskiej r=6400 km jest ono pewnie „doskonale” widoczne…tjaaa 😀

        4. No tak…na samoloty siła odśrodkowa już nie działa..szybko zmieniasz zdanie, a bzdurą jest jakakolwiek zależność „siły” Coriolisa do lotu samolotem xD

        Jak już mówimy o Coriolisie, to jest efekt, a nie jakaś siła, więc z czym do ludzi???

        PS.
        To jest Twój ostatni komentarz, ponieważ dyskusja z osobami na twoim poziomie jest zwyczajną stratą czasu, gdyż nie masz pojęcia o czym mówisz człowieku 😉

        I ja nie mam ochoty i czasu na nic nie wiedzących i butnych ignorantów.

        Żegnam!

        Lubię

      1. To, że ze wschodu na zachód to raczej oczywiste ale jeśli Ziemia jest kulą to ruch Słońca obserwowany na półkuli południowej byłby odwrotny niż na północnej. Jeśli Ziemia jest płaska byłby taki sam na obu półkulach (no w zasadzie byłby taki sam na całej Ziemi bo nie ma półkul ;-))

        Lubię

      2. No to ktoś może dysponuje filmem bądź linkiem do takowego, na którym pokazany jest zachód, (bądź wschód lub od wschodu do zachodu) słońca na Antypodach?

        Lubię

      3. ~r, nie przemyślałeś swego argumentu. Nie jest on rozstrzygający. Różnica między obszarem biegun-równik i dalej-niż-równik-od-bieguna jest, ale wygląda tak samo w obu przypadkach. I na płaskiej Ziemi i na kuli wschód jest na wschodzie, a zachód na zachodzie. Różnica tkwi w położeniu słońca w południe. W obszarze równik-biegun, gdy słońce jest nad równikiem, patrząc w kierunku słońca w południe po lewej mamy wschód a po prawej zachód. W drugim obszarze mamy odwrotnie – wschód po prawej, a zachód po lewej,

        Lubię

      4. Bzdura do potęgi entej 😀

        Kierunki świata są stałe i niezmienne. Jeśli ustawisz się w kierunku północnym, to wachód i zachód będą zawsze po tej samej stronie.

        Hehe, co za śmieszny i niedorzeczny argument 😉

        „Półkula” nie ma tu nic do rzeczy xD

        Lubię

      5. A czy ja coś napisałem o północy ? Pisałem tylko o zwróceniu się twarzą w kierunku słońca w południe. Nie przekręcaj proszę moich wypowiedzi. A tak w ogóle to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

        Lubię

      6. Najlepszego.

        Chodzi o prosty fakt…

        Za zwrotnikiem Koziorożca Słońce będzie po prostu widać zawsze na północnym niebie, a nie tak jak u nas na południowym.

        Wschód zostaje wschodem, a zachód zachodem, po prostu obracamy się po innej stronie naszego ciała widać te kierunki, ale jest to zupełnie normalne na płaskiej ziemi.

        Lubię

      7. Leciutko się pospieram – za zwrotnikiem Koziorożca w tych dniach (lato na południu) do wschodu do ok 6 rano i od ok.18 do zachodu słońce jest widoczne na południe od linii wschód-zachód. Ale to tylko takie małe uściślenie.

        Lubię

  4. Zastanawiam się, jak przy pomocy płaskiej Ziemi, wytłumaczyć fakt, że Księżyc jest stale widoczny z jednej strony. Gdyby Ziemia była płaska, to jakby nim nie kręcić, zawsze komuś pokazałby plecy. 🙂 Jedyny sposób na uniknięcie tego, to umieścić go poza Antarktydą. Czy Słońce też nie nastręczałoby identycznych problemów? Jeśli mi to sensownie wytłumaczycie, bez uciekania się do jakichś „dogmatów”, to na powrót stanę się płaskoziemcą. 🙂

    Lubię

    1. Księżyc jest oświetlany tylko w taki sposób, jak to widać nad całą ziemią. Ruch słońca i księżyca odbywa się po orbitach nad kontynentami tak, iż widać zawsze jedno jego oblicze.

      Wielkości słońca i księżyca są w stosunku do ziemi na tyle małe, że nie widzę żadnego problemu, by zrozumieć tę kwestię.

      Być może nie potrafię tego sensownie wytłumaczyć, ale proszę nie stawiać mnie w sytuacji osoby odpowiedzialnej za Twój pogląd odnośnie kształtu ziemi.

      Lubię

      1. @Obserwator Czasów Końca
        Dzięki. 🙂 Spróbuję to sobie jakoś poukładać i zobaczymy co mi wyjdzie.

        Natomiast zupełnie nie rozumiem Twojej niechęci do brania odpowiedzialności za mój pogląd w zadanym temacie. 🙂 Czyż publiczne wygłaszanie opinii, nie jest z definicji, próbą wpłynięcia na poglądy odbiorców?

        Lubię

  5. Nie mam niezbitego dowodu czy siedzimy na placku czy na piłce, ale mam dowód na to że się nie kręcimy.Otóż wkrecony ok 10000 obr/min zyroskop przez 8h pod szklanym kloszem nie drgnąl, ale na płycie obrotowej, (prędkość godzinowej wskazowki zegara) w/g prawa fizyki.Druga rzecz to odległość słońca.Jak to jest,że ciepło z niego nie stopi lodów na biegunach?150 000 000 km do równika ziemi i jeszcze …..5 000 do bieguna ? co to za różnica przy tych liczbach???Poza tym znalazłem zdjecie lotnicze Warszawy z 1944 roku wykonane prze Niemców samolotem Fockewulf 109 z wysokości 3000m.Cien tego samolotu pada na kośćiół. Pomiar tego koscioła a zarazem cienia samolotu (dane tech) mówi mi że słońce jest bardzo blisko ziemi

    Lubię

    1. Witaj. Też widziałem kilka zdjęć z samolotu gdzie na zdjęciu słońce jest bardzo nisko, jakby niedawno wstało, a cień pada jakby był w południe…

      Lubię

  6. Ktoś tu pisze pod moim nickem tylko z dużej litery

    Dociekliwy 1 Styczeń 2017 o 16:12 – ten to nie ja

    Lubię

    1. @dociekliwy
      Wybacz, nie miałem pojęcia. Jeśli nie będzie więcej odpowiedzi, to już się nie powtórzy. 🙂

      Lubię

  7. Zachęcam do zapoznania się z obliczeniami Briana Mullina, inżyniera z Florydy, który krok po kroku przedstawia wzory, w jaki sposób obliczano rzekomą stałą grawitacyjną „G”, masę Ziemii, Słońca itd. Szkoda tylko, że po angielsku, ale otwiera oczy :). https://www.youtube.com/user/MullkyB

    Lubię

  8. Polecam obejrzeć cejrowskiego na równiku w etiopi z 3 wannami metr poniżej rownika metr powyżej i na samej lini w rozne strony sie kreci woda spuszana z wanny a na samej lini rownika odrazu spada w dol niekrecac sie w zadna strone 🙂

    Lubię

    1. Pfff 😉

      Tak oczywiście i 2 metry różnicy rzeczywiście są rzetelnym doświadczeniem…a sorry..jaka jest grubość równika???

      A co jeśli równik ma 8 metrów grubości?? 😀

      To jest bzdura w pień. Wystarczy, że naczynie lub wylewka ma odpowiedni kształt i można nadać kierunek wiru w odpływie wody 😉

      Sprawdzałem i jakoś dziwnym trafem, tutaj ma „półkuli północnej” raz mi wirowało w lewo raz w prawo…a może ja się teleportowałem? 😀

      Polecam zapoznać się z różnicami czasu w oświetleniu ziemi w zależności od szerokości geograficznej…

      http://zbawienie.forumotion.com/t5p750-plaska-ziemia-czy-mozna-tej-teorii-zaprzeczyc#10386

      http://zbawienie.forumotion.com/t5p750-plaska-ziemia-czy-mozna-tej-teorii-zaprzeczyc#10610

      Niestety kolego, ale już udowodniliśmy, że ziemia nie krąży ani wokół słońca, ani wokół własnej osi 😉

      Żegnam.

      Lubię

  9. Po obejrzeniu skoku ze stratosfery narysowalem na podłodze luk ziemi o promieniu 6m. i 37,5cm.[1cm.=10km.] Balon na wys.4cm.[40km.] Odleglosc do horyzontu z tej wysokości 70 cm.[700km.] W prawym okienku gondoli widać horyzont co jest niemożliwe przy ziemi kuli. Z rysunku wynika ze w odleglosci 70cm.[700km.] z gondoli do ziemi jest około 10 cm.[100km.] Natomiast plaska ziemia gdzie r =20-25m.[20000-25000km.] daje ten horyzont.

    Lubię

  10. Obserwator, znasz może doniesienie Erica Dubaya na temat świadectwa żeglarzy, którzy utrzymywali, że widzieli Gwiazdę Polarną nawet na wysokości 20 st wysokości południowej. Nie mogę się dokopać tej rewelacji, bo gdyby była prawdziwa, to by totalnie miażdżyła heliocentryczny model. Macie jakieś informacje na ten temat?

    Lubię

    1. Dodam jeszcze, że tą informacje podają Samuel Rothbotham i William Carpenter w swoich książkach z końca XIX wieku. Problem w tym, że nie mogę nigdzie tego potwierdzić. Jeśli słyszeliście coś o tym, to chętnie posłucham 🙂

      Lubię

      1. Z tego co znalazłem, to on powołuje się na książki Robothoma i tego drugiego :), które zacząłem czytać (znam angielski, więc spoko). Ale poza tym, nie dotarłem do żadnych informacji.

        A to jest o tyle, ważne, że wbija totalnie kołek osinowy w heliocentryzm. Przymierzałem się zrobić animacje i dlatego muszę być pewny, czy to prawda, czy tylko chciejstwo. Bo jeśli prawda, to nie ma mowy, żeby model heliocentryczny działał. A wizualizacja pokazałaby by to dobitnie. Więc szukam. Gdybyś mógł się Henryka dopytać, on ponoć w Australii gdzieś urzęduje, więc jakoś powinien mieć więcej informacji na ten temat. Z góry dzięki.

        Lubię

  11. Witajcie ;-)))

    Jak mi się zdaje, to jest kolejny ciekawy filmik, który wyjaśnia co nieco 😉

    Jeśli już było to przepraszam. Nie jestem ostatnio na bieżąco…

    Z Bogiem!

    Lubię

      1. Na końcu filmu pada zdanie: „Gdyby Ziemia rzeczywiście była kulą obracającą się wokół własnej osi ze stałą prędkością, w każdym miejscu i przez cały rok mielibyśmy 12-godzinny dzień i 12-godzinną noc, niezależnie od rzekomego nachylenia Ziemi.”

        Tutaj (https://www.youtube.com/watch?v=WLRA87TKXLM) widać, że to nieprawda. Zatrzymaj sobie film np. na 0:15, popatrz na koło podbiegunowe północne i zastanów się ile trwa tam dzień. Na oko widać, że znacznie dłużej niż noc. Wynika to tylko i wyłącznie z nachylenia osi obrotu Ziemi.

        Lubię

  12. Niezmiernie się cieszę że temat zatacza coraz szersze kręgi, i coraz więcej osób zaczyna zadawać pytania😉 Coraz więcej ludzi zaczyna myśleć samodzielnie, podważając tym samym indoktrynację fundowaną od najmłodszych lat.😉

    Lubię

    1. Jeszcze do niedawna byłem sceptyczny myśląc, czy temat PZ ma szanse na przebicie. Myślałem, że zostaną podjęte wszelkie starania ze strony władz i mediów aby temat zniszczyć, tymczasem, ku mojemu miłemu zaskoczeniu widzę, że temat idzie dalej i przybywa wciąż osób chcących poznać tą prawdę 🙂

      Lubię

      1. Apokalipsa mówi jasno, że pod koniec czasów nastanie powszechne przebudzenia… jakby się zgadzało, prawda?

        Lubię

      2. W samej Apokalipsie nie ma jednoznacznej wzmianki o nastaniu przebudzenia, ale np. u proroka Daniela jest werset jasno na to wskazujący…

        Daniela 12

        (4) Ale ty, Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj księgę aż do czasu końca, kiedy wielu będzie pouczanych i wiedza się powiększy.

        Lubię

      3. A to prywatnie dla ciebie Obserwator – https://www.youtube.com/watch?v=XlqWcEHRVg0, nie wiem, czy znasz angielski, ale przepychają kolanem właśnie przepowiadany przed końcem świata pokój z Izraelem, żeby zdążyć przed zaprzysiężeniem Trumpa… to się jakby działo na naszych oczach? Nie musisz tego publikować.

        Lubię

  13. Jak to mówią, koncepcja (bo słowo teoria jest w tym przypadku oszukańczym nadużyciem) płaskiej Ziemi ma zwolenników na całym globie 😀

    Lubię

    1. Czasem wystarczy samodzielnie pomyśleć i zapoznać się z dowodami, bo tak się składa, że dowody rozwalają heliocentryzm w puch 😉

      Oto niepodważalne dowody, że ziemia nie krąży wokół słońca:

      http://zbawienie.forumotion.com/t5p750-plaska-ziemia-czy-mozna-tej-teorii-zaprzeczyc#10386

      A jak ktoś ma ochotę czepiać się słów, to weźmy np. słowo: „Planet” (planeta).

      Pochodzi ono od słowa „plane”, czyli – płaszczyzna.

      Oczywiście nawiązuje to do powierzchni płaskiej, a nie kulistej ziemi :p

      Lubię

  14. Rany, cała ta zabawna dyskusja polega na tym, że zwolennicy płaskiej ziemi twierdzą, że wszystkie argumenty, dowody, dokumenty i wszelkie materiały „udowadniające” kulistość ziemi są fałszywe, podrobione, podczas gdy dowody na jej płaskość są bezsprzecznie prawdziwe (A zebrane są głównie z Youtube i innych internetów, przez ludzi którzy są amatorami, a nie naukowcami). Już nie mówiąc o zastosowanych argumentach ad personam odnoszących się do inteligencji i poziomu wyedukowania, czy zmanipulowania zwolenników „teorii heliocentrycznej” (także w komentarzach), oraz obłąkańczych nawoływaniach i ogólnym wydźwięku artykułu w stylu głoszenia jedynej słusznej „prawdy objawionej”. Już sama ilość wykrzykników w tekście pozwala mi wątpić w jego poważność. 😀
    Przede wszystkim nikt tutaj niczego nie obalił, ani nie udowodnił. Co najwyżej udało się zasiać ziarno wątpliwości i namącić w głowach ludziom (To jest właśnie ta MANIPULACJA, którą autor zarzuca tym „onym”, co to nas tak okłamują, tylko zastosowana w odwrotnym kierunku). Nawet obalenie teorii heliocentrycznej (W jej obecnej, uznawanej jako prawdziwej, wersji) nie udowadnia wszak z automatu prawdziwości teorii płaskiej ziemi. A żadnego realnego dowodu na to, że ziemia ma kształt proponowany przez autora, w tekście nie znalazłem, naszpikowany jest jedynie mało profesjonalnymi atakami na prawdziwość globusów. Wersetów z biblii oczywiście nie liczę, to już naprawdę jest żenujący dowód naukowy. Podobnie, jak powoływanie się na rozsądek czytających artykuł… Jehowy stosują podobne środki wyrazu w swoich folderkach. Przypadek?
    Przede wszystkim naprawdę nie potrafię się doszukać użytecznej funkcji takiego „fałszerstwa” na skalę światową. Bo są łatwiejsze i sensowniejsze sposoby na kontrolowanie mas niż jakieś kosmiczne propagandy.

    Lubię

    1. „Zbyszek poszedł w pomidory i nie wrócił do tej pory”

      Bla bla bla bla bla bla….twoja opinia jest nic nie warta i brzmi mniej więcej tak:

      „A bło mnie to sje nie płodłoba”

      Jak się nie płodłoba to proszę sobie iść na jakieś forum, na którym wszyscy zgodnie zachwycają się heliocentryzmem wyssanym z kopernikowskiego…hmm nie dokańczam.

      I takie gniotowate komentarze jak Twój są najleprzym przykładem totalnej ignorancji, braku znajomości tematu i buty, która sprawia, iż wierzysz w coś w co wierzą całe masy jak stada baranów.

      Tak się składa koleżko, że dowody są tak destrukcyjne, że jedyne co potraficie, to wyrażać swoje idiotyczne, niczym nie potwierdzone niezadowolenie.. hehehe 😀

      A tak się składa, że posiadamy dowody niszczące heliocentryzm, które postawił mój znajomy, geograf z wieloletnim doświadczeniem, czego o takich jak Ty raczej powiedzieć nie można 😉

      http://zbawienie.forumotion.com/t5p750-plaska-ziemia-czy-mozna-tej-teorii-zaprzeczyc#10386

      http://zbawienie.forumotion.com/t5p750-plaska-ziemia-czy-mozna-tej-teorii-zaprzeczyc#10610

      Żegnam.

      Lubię

    2. No tak. Potwierdza się schemat. Platfusy są niedouczeni, nierozgarnięci, nie mają o niczym pojęcia, są nawiedzeni, pewnie sfrustrowani przy okazji, no i niektórzy do tego dodają, że ciągle kłamią i to świadomie, a już na pewno nigdy nie podają pełnej prawdy. A tak w ogóle, no to trzeba być nieźle p…tym, żeby wierzyć w globalny spisek… czy coś pominąłem?

      Lubię

      1. W sumie ro chyba nic ;]

        Byś widział ile takich obelg i komentarzy się tu pojawiło pod moim adresem. Niektórzy to nawet nie raczą przeczytać artykułu i przeanalizować dowodów..patrzą na okładke i sru!

        Takie wzorcowe przykłady programowania i kontroli umysłów.

        Lubię

  15. Zbyszku. Nie denerwuj się ale pomysl sam. Os ziemi mamy odchylona od pionu o 23,4*. Gwiazda polarna oddalona jest od ziemi według profesora Briana Cox o 434 lata swietlne. Jeżeli pociągniemy linie pionowa do wysokości gwiazdy polarnej to z obliczen wynika ze wykracza ona poza orbite ziemi około 200 lat świetlnych. Pytam się, jakim cudem maly woz jest obrucony o 180* po przejściu ziemi z grudnia do czerwca. Dalej. Ziemia wykonując obrot osiowy pędzi po orbicie z predkoscia 30km/sek. co znaczy ze obwod ziemi [40000 km.] zostaje rozciagniety na dl.2600000 km. Na tym odcinku jest to niemal linia prosta. To z kat ruch kolowy gwiazd na filmach pokladkowych. Nauka podaje. Ziemia wykonując obrot 360* następnego dnia musi doskoczyć 4 min.by być prostopadle do slonca. Natomiast nic nie mowi ze w tym doskoku pędzi po orbicie. co w całym roku daje 1 dzień na minus. Dodatkowy zament w glowie robia globusy z ta osia i kabłąkiem. Ja mieszkam na 1 piętrze. W odleglosci 20m. od bloku plynie rzeczka. Kiedy na nia pacze przez lornetke [15*70] to nie widze dna tej rzeczki bo lornetka nie zbliza a powiekrza. Z obliczen krzywizny ziemi wynika ze obiekt oglądany z wysokości 2m. i bedacy w odleglosci 10km. jest pod linia choryzatu 1,90m. 20km.-17m. 30km.- 48m. Wystarczy kolega z samochodem, w miare plaski teren i dobra lorneta lub luneta. Na koniec. Nikt nie zwrucil uwagi na fakt ,ze ziemia z ta sztywna osia latajac po orbicie jest fachadlem co wymusza pewne zjawiska a których brak. Wystarczy przeanalizować wszystkie rodzaje ruchow i ich konsekwencje.

    Lubię

  16. Moje zycie zostaje ostatnio wywracane do góry nogami,powoli sie przyzwyczajam że wszystko jest inne niż myślałam.Ludzie-jaszczury,płaska ziemia….wierze ze macie racje,przeciez kiedys tez ktos obalil tamta(prawdziwa)teorie….tylko nie rozumiem czemu nas okłamują????

    Lubię

  17. Czemu nas oklamuja. Zobacz jakie mamy filmy, programy tv, gry komputerowe, szkolnictwo, itd. itp. Spleczenstwem o niskim poziomie swiadomosci latwiej się manipuluje.Ja nie twierdze ze ziemia jest plaska, mnie tylko wiele rzeczy nie pasuje do tego heliocentryzmu. Bardziej pasuje geocentryzm w którym to obrot osiowy trwa 365 dni a os ziemi jest nachylona pod tym samym katem co teraz. W tym układzie tez mamy pory roku. Filmy poklatkowe gwiazd tez pasuja. Slonce obiega ziemie w 24h. i jest oky. Jest jedno ale. Co z odległościami. Wniosek. Albo ziemia jest plaska, albo dwa razy wieksza. Przy ziemi w tej wersji widok z okna gondoli przy skoku ze stratosfery bylby realny, lecz przy wersji tej ziemi już nie. Wniosek 2.Albo ziemia jest plaska albo fałszywy skok. Ostateczny dowod na to jaka jest ta ziemia jest taki. Na polnocnej polkuli cien idzie w prawo a na południowej w lewo- ziemia jest kula. Dwa. Na polnocnej plkuli cien idzie w prawo i na południowej w prawo-ziemia jest plaska.

    Lubię

  18. Witam, jestem człowiekiem od zawsze żyjącym w obłudzie i fałszu, dopiero niedawno odkryłem, że istnieć może coś innego niż bzdurny model heliocentryczny.
    Mam pytanie do bardziej obeznanych – jak na płaskiej ziemi wytłumaczyć pasaty ?
    (tj wiatry wiejące w stronę równika na półkuli północnej z kierunku północno – wschodniego a południowej południowo – zachodniego [posługując się nazewnictwem heliocentrycznym])

    Lubię

  19. Temat Płaskiej Ziemi zgłębiam już od paru dni i szczerze mówiąc jestem pod wrażeniem w jaki sposób ta teoria zmienia mój światopogląd. Patrząc na wypowiedzi i kontrargumenty zwolenników heliocentryzmu jestem coraz bardziej przekonany, że ziemia nie jest wcale kręcąca si kulką. Dlaczego?

    Pierwszą sprawą jest hipokryzja zwolenników TH. Narzucają, że biblia nie jest żadnym źródłem w rozstrzyganiu tego problemu, że to są tylko wspomnienia i myśli dawno żyjących ludzi, a sami opierają się na wiedzy której nie zbadali sami, tylko nauczyli sie od przekazywanej z pokoleń wiedzy naukowców. Nie przyjmują do siebie innych źródeł niż to „pewne i sprawdzone”, bo przecież astronomie od lat badają kosmos i potwierdzą, że ziemia to kula. Otóż nie – oni wszak nigdy w kosmosie nie byli, nie widzieli ziemi z księżyca. Opierają się jedynie na utartych już schematach i założeniach. Uważają teorie heliocentryczną za aksjomat i na tym opierają się ich badania.

    Drugą rzeczą są argumenty i kontrargumenty stron. teoretycy PZ podają wiele kontrargumentów, które nawet mają sens, kiedy ta druga strona tylko wyśmiewa ich, czasami wyzywa, ale nigdy nie podaje sensownego wyjaśnienia. Bo wiedza zdobyta w szkole na przyrce jest niepodważalna. Powiedzieli nam, że świat wygląda tak, bo tak… W prawdzie widziałem kilka filmików, czytałem kilka komentów, artykułów, gdzie podważano teorie PZ, ale nijak miało się to do całości. Taki przykład: https://www.youtube.com/watch?v=CuwjWZV8EA0
    Jak widać na filmie bardziej im zależy na pośmianiu się niż na wytłumaczeniu jak jest naprawdę. Przecież nie bedą tego brać na poważnie…

    Temat bardzo szybko się rozchodzi i mam nadzieje, że zasięg tego będzie na tyle duży, że w końcu bedą potrzebne niezbite dowody na potwierdzenie którejkolwiek teorii.

    Lubię

  20. Czy do was nie dotarło? Jeżeli cień na półkuli południowej wędruje zgodnie ze wskazówkami zegara to ziemia jest płaska, jeżeli odwrotnie to jest kulą. Czy to takie trudne by zrozumieć. Jest to najmocniejszy dowód na to co jest co.

    Lubię

  21. Dlaczego w takim razie nie mogę za pomocą profesjonalnego teleskopu zobaczyć chociaż ociupinki Mt. Everestu?

    Lubię

    1. Przejrzyj dokładnie artykuł, przeczytaj komentarze, a zorientujesz się, że słońce nie krąży wokół płaskiej Ziemi po jednym okręgu, a wraz z upływem pór roku orbita słońca się zmienia. W grudniu słonce orbituje dalej od bieguna północnego, a w porze letniej najbliżej 🙂

      Lubię

      1. A jak teoria PZ wyjaśnia fakt, że Słońce porusza się po orbicie? Bo w fizyce newtonowskiej mniejsze ciała niebieskie krążą wokół większych na skutek grawitacji.

        Lubię

  22. Jestem z wykształcenia geodetą i trafiłem tutaj bo kolega chciał żebym się pośmiał, ale niestety nie mogę się powstrzymać: Z czystej ciekawości zapytam, jak przy teorii płaskiej ziemi możesz wytłumaczyć czemu pomiary niwelacyjne (wysokościowe) na odcinkach dłuższych niż 111 metrów zaczynają być obarczane błędem ponad jednego milimetra? Zakładając że ziemia jest kulista możemy rozwiązać to zadanie paroma obliczeniami (R = 6357, a poprawka = odległość / 2R), wynika to z zakrzywienia kuli ziemskiej, ciekawy jestem jak teoria płaskiej ziemi sobie z tym poradzi 🙂

    Lubię

  23. A propos piramidy. Wyobraź sobie dwa promienie. Oba wchodzą ze Słońca. Jeden pada dokładnie 500 metrów na prawo od Ciebie a drugi dokładnie 500 metrów na lewo. Jak to będzie wyglądać? Z Twojej perspektywy zawsze będzie Ci się wydawać, że promienie tworzą piramidę. Inaczej albo wszystkie musiałby padać tylko na Ciebie, albo Ziemia musiałaby się znajdować w Słońcu (przy okazji podrzucam pomysł na nową, ciekawą teorię), które oświetlałoby ją równomiernie z każdej strony.

    Lubię

  24. Ogólnie rzecz biorąc jest już tyle filmików w sieci o płaskiej ziemi że każdy kto choć trochę chce się czegoś dowiedzieć to może to zrobić poświęcając około 2 dni życia. Jak do tej pory to w kółko wałkuje się te same dowody i pytania zwolenników kuli. Boli mnie jak patrze na artykuł z linkami do filmów i pod spodem pojawiają się pytania:
    ale jak wytłumaczysz noc polarną?
    jak znikanie za krzywizną?
    jak grawitację?
    jak to i tamto…..
    Ludzie ogarnijcie się. Ja byłem uczony że zanim zacznie się z kimś rozmawiać to trzeba poznać teorie i zapoznać się z faktami, a dopiero później wdawać się w dyskusję. Rozumiem nie każdemu przypada do gustu teoria PZ, ale jak już wchodzicie na forum o PZ i nie wykazujecie chęci by choćby trochę poznać temat i wałkujecie te same pytania na które już milion razy była odpowiedz, to no cóż nie mam słów.
    Do zwolenników PZ:
    Zamiast marnować czas na czcze gadanie (bo powoli zamienia się to w zaciętą płytę). To trzeba znaleźć jakiś niezaprzeczalny dowód na płaskość ziemi.
    (Nie ma sensu teoretyzować bo i tak żadna ze stron nie przekona drugiej. Skoro komuś nie chce się czytać artykułu i obejrzeć kilku filmików to już jego problem). Oczywiście nie neguje logicznej rozmowy.

    Jednym z „dowodów ” na kulistość Ziemi jest stacja ISS. jeśli uda się udowodnić że ta stacja nie istnieje to wszystkie rzekome dowody NASA będą nic nie znaczącym pyłkiem.

    Ostatnio zastanawiałem się nad życiem w stanie nieważkości i doszedłem do wniosku że nasze ciało w stanie bez grawitacji by zbyt długo nie wytrzymało. ( wmawia nam się że siedzą tam po 12 miesięcy i żyją).
    A teraz do meritum:
    Nasz układ pokarmowy działa grawitacyjnie (niezbyt przekonuje mnie zasada działania grawitacji, ale dla przejrzystości będę używał pojęć na podstawie sił które NASA uważa za prawdziwe).
    Wkładamy jedzenie do paszczy żujemy, za pomocą języka przepychamy to do gardła, w gardle mamy mięśnie które pomagają przepchnąć papu niżej. Do tej pory wszystko działa i przy braku grawitacji też powinno jako tako działać.
    Ale za to z żołądkiem jest już inaczej. Jak coś tam wpadnie to leży sobie na dnie żołądka i jest powoli trawione. Zalewane jest kwasem i sobie trochę w tym żołądku leży.
    Teraz mam pytanie jak przeciwdziałają w kosmosie cofaniu tego wszystkiego do gardła (refluks). Skoro nie ma grawitacji to jedzonko sobie powinno razem z sokami trawiennymi latać po żołądku i od czasu do czasu wracać do przełyku?
    Kolejne żeby to wszystko poszło dalej do jelit to też to sobie spada. Nie przypominam byśmy mieli w ciele mięsień który wpychał by treść pokarmową z żołądka do jelit.
    W jelitach są mięśnie które tę papkę powoli pchają ku końcowi aż do wizyty w toalecie. I to w stanie nieważkości by się udało.
    Kolejne nasze nerki też działają grawitacyjnie.
    mocz jest produkowany w nerkach i kanałami moczowymi dostaje się do pęcherza. oczywiście wszystko ładnie działa przy grawitacji ale przy jej braku to w kanałach moczowych nic nie pchało by moczu do pęcherza. Dopiero nowa porcja przepychała by to wszystko dalej. Czyli w moczowodach cały czas powinien być mocz.
    Ale przyjmijmy że jakoś mocz dostał się do pęcherza moczowego i jak on niby ma być opróżniony? skoro nie mamy mięśni które by wypchnęły go na zewnątrz. Na ziemi nie potrzeba bo wszystko po prostu leci w dół.A wątpię by ewolucja wyposażyła by człowieka w niepotrzebne mięśnie do opróżniania pęcherza bo na Ziemi nie ma powodów by coś takiego powstało.
    Otwór wylotowy pęcherza moczowego jest da dole. A płyn w kosmosie lata sobie na wszystkie strony, więc jak przepychają mocz do ujścia?
    Wiem można trochę ścisnąć pęcherz za pomocą mięśni brzucha, ale nie da się w ten sposób opróżnić całego pęcherza przy braku grawitacji.
    Był filmik jak kobitka wyciska wodę z torebki i musiała porządnie ścisnąć by trochę wyleciało.
    Więc jak to jest że kosmonauci nie wracają na ziemię z zapaleniem pęcherza i zaburzoną pracą nerek?
    (jak zostaje w pęcherzu za dużo moczu to mogą tam się mnożyć bakterie). I jak to jest że wytrzymują tam po 12 miesięcy.
    Biedni kosmonauci mogą umrzeć:
    jak wyjdą na zewnątrz
    jak uszkodzi się stacja
    jak walnie w nich meteor
    jak pokarm im się cofnie z żołądka do gardła
    od zapalenia pęcherza.

    Na dzień 09,01,2017 roku nie ma Żadnych materiałów w internecie o tym jak funkcjonował by ludzki pęcherz bez grawitacji. Nawet w filmikach Nasa Nie tłumaczą jak niby by to funkcjonowało, nie ma żadnych informacji o dializowaniu, cewnikowaniu i innych operacjach by pomóc kosmonautom w tak prostej czynności jaką jest sikanie.
    Wg. Nasa Oddają mocz normalnie przykładając sobie rurkę która wciąga mocz, ale wciąga mocz który jest na zewnątrz, wątpię by odkurzacz wysysał mocz bo powinni by czekać az bańka z moczem zbliży się do ujścia pęcherza.

    Jak ktoś umie mi to wytłumaczyć to proszę o oświecenie.

    Lubię

    1. Udowodnienie, że ktoś lub coś (np. ISS) nie istnieje jest bardzo trudne. Najlepiej wiedzą to ateiści 🙂 Myślę, że zamiast na krytyce powszechnie akceptowanego modelu powinniście się raczej skoncentrować na udoskonaleniu swojego.

      Problem jest bowiem następujący. Jeżeli nisko zawieszone Słońce oddala się od nas, to jest prawdą, że będzie się zbliżać do horyzontu. Ale oprócz tego powinno (z naszej perspektywy) maleć. Tymczasem nic takiego nie zaobserwowano.

      Powinno to wyglądać mniej więcej tak:

      a wygląda tak:

      Lubię

      1. Miło że odpowiadasz. Ale nie wiem po co odbijasz piłeczkę bez udzielenia odpowiedzi na moje pytanie? A dlaczego uważasz że udowodnienie istnienia stacji ISS jest trudne. Skoro siedzą tam 12 miesięcy i żyją to powinni mieć wytłumaczenie mojego problemu. Jeśli nie ma wytłumaczenia na oddawanie moczu i trawienie w komfortowych warunkach bez uszczerbku na zdrowiu to pod dużym znakiem zapytania jest cała misja ISS jak i wiarygodność NASA.
        Rozumiem że wstawienie kolorowych obrazków ma odwrócić uwagę od mojego pytania.
        Na twoich obrazkach jest wyolbrzymiona dysproporcja wielkości słońca. Gdzieś czytałem że ponoć wielkość słońca zmienia się w ciągu dnia, nie są to aż tak wielkie różnice jak na twoich obrazkach ale ponoć da się to zaobserwować na niebie. W wolnej chwili poszukam w odmętach internetu.
        Ponawiam pytanie: Jak wycisnąć mocz z pęcherza w stanie nieważkości?
        Jak przeciwdziałają refluksowi?
        Te informacje powinny być ogólnodostępne bo skoro mamy wgląd w budowę stacji to dlaczego nie ma informacji w tak banalnej sprawie?
        I skoro mało ludzi interesuje się takim problemem w 2016/2017 roku, to ilu ludzi pomyślało by o takim problemie wysyłając ludzi w kosmos? Na filmach z ISS zawsze mówią że naukowcy zastanawiali się nad latającymi fekaliami ale nigdy nikt nie wspomniał o możliwości zaistnienia problemu z oddawaniem moczu. Skoro mądre głowy z NASA dają nam kompozytowe zdjęcia, i wymyślają różne problemy które powinny zaistnieć na stacji to ja pytam, gdzie są rozważania nad wydalaniem, ale nie nad pozbyciem się ekskrementów ale nad samą prostą funkcją jaką jest wydalanie?
        Prosiłbym o głębsze zastanowienie się nad tym tematem, a nie przejście nad nim do porządku dziennego i wymyślaniem innych kontrargumentów przeciw PZ. Skoro ISS istnieje i tam żyją to Ziemia jest kulą, jeśli ich tam nie ma to model Ziemi kuli jest zagrożony.
        Dlatego chcę wiedzieć jak sikają na stacji ISS. Jak jedzą.

        Lubię

      2. @Adam1988 Uważam, że inne kwestie (np. ta którą ja poruszyłem) są dużo istotniejsze dla sprawy. To, że obserwowana wielkość Słońca przeczy teorii PZ ma, moim zdaniem, większe znaczenie niż to, że odczuwasz niedostatek źródeł na temat funkcjonowania układu pokarmowego i wydalniczego w kosmosie.

        Postaram się jednak odpowiedzieć na Twoje pytania. Dlaczego uważam, że udowodnienie istnienia stacji ISS jest trudne? Nie uważam, że udowodnienie jej istnienia jest trudne. Trudne jest udowodnienie jej NIEISTNIENIA. Ateiści mają problem z udowodnieniem braku boga. Wielu chciałoby udowodnić, że UFO nie istnieje – pytanie tylko jak to zrobić? Jak udowodnić, że coś nie istnieje?

        A wracając do Twojego pierwotnego pytania. Po pierwsze nie wiem dlaczego zakładasz, że warunki w przestrzeni kosmicznej mają być komfortowe i że astronauci nie narażają swojego zdrowia. Otóż warunki nie są komfortowe i ryzyko niektórych chorób (nie tylko układu pokarmowego) jest w ich przypadku wielokrotnie większe. Pokarm (jak sam słusznie zauważyłeś) jest przesuwany siłą mięśni. Na ogół nie cofa się z żołądka, ponieważ u zdrowego człowieka zapobiega temu dolny zwieracz przełyku. Natomiast brak grawitacji ziemskiej w jakimś stopniu na pewno podnosi ryzyko refluksu. Pęcherz działa na zasadzie ciśnienia (jeśli chce Ci się sikać, to stanie na głowie nic nie pomoże). Przy wydalaniu biorą również udział mięśnie. Jeżeli naprawdę zależy Ci na szczegółowej odpowiedzi na to pytanie, to są przecież lepsze miejsca gdzie można je zadać. Jest forum NASA, astronauci na pewno są pod opieką lekarzy, którzy chętnie wyjaśnią Twoje wątpliwości.

        Na koniec jeszcze jedna uwaga. Nawet gdyby udało Ci się jakoś udowodnić, że nie ma stacji ISS (co, jak pisałem, będzie niezwykle trudne), w żaden sposób nie uprawomocni to teorii płaskiej Ziemi. Z tą teorią jest wiele problemów, jak chociażby ten wskazany przeze mnie. Na obrazkach, które wstawiłem, dysproporcja wielkości Słońca wcale nie jest wyolbrzymiona. Skoro według teorii PZ Słońce orbituje na wysokości 4 tysięcy km a jego średnica to 40 km, to w każdym momencie obserwowana odległość Słońca od Ziemi powinna być 100 razy większa niż jego średnica. A więc Słońce będące w połowie drogi między zenitem a horyzontem powinno być około dwa razy mniejsze niż w zenicie, a będąc blisko horyzontu najpierw 10, potem 100, a potem 1000 razy mniejsze aż stanie się niewidocznym punktem. Tak się nie dzieje. Gołym okiem widać, że Słońce, które zachodzi za horyzont jest tej samej, albo zbliżonej wielkości.

        Lubię

    2. http://urologia.sum.edu.pl/uploaded/Skrypt%20dla%20studentów-urodynamika-2015.doc
      Tu można znaleźć informacje na temat mikcji i pracy pęcherza ( tak pęcherz jest wyposażony w mięśnie wypychające mocz).
      Przełyk od żołądka też oddzielony jest strukturą mięśniową zwaną dolnym zwieraczem przełyku ( dlatego nie cofa się treść pokarmowa kiedy leżymy, albo wisimy do góry nogami).
      Treść pokarmowa od jAmy ustnej aż do odbytu przesuwana jest ruchami perystaltycznymi, które są niezależne od grawitacji.

      To dla sprostowania.

      Lubię

    1. Hehehe…NASA robi sobiecpo prostu kpiny 😉

      Mars jest rzekomo nieco mniejszy od Ziemi i na niebie ledwie widać czerwonawy punkcik…

      …a tutaj? NASA wyskakuje ze zdięciem Ziemi z Marsa o wielkości naszego Księżyca…

      ..hehehe..zabawne, że chce się wam w to wierzyć 😀

      Lubię

      1. To zdjęcie zostało zarejestrowane przez potężny teleskop. Z Marsa nawet przez dobrą lornetkę nie byłoby widać tylu szczegółów.

        Lubię

  25. Zachód słońca z samolotu:

    Pewnie wiesz, że warstwa atmosfery czyli duża ilość pary wodnej działa jak szkło powiększające przez co „zniekształca” obiekty które są w dużej odległości, a obserwujemy je przez tą warstwę.

    Pisałem wcześniej o księżycu, który obserwowałem jadąc w górach.
    Poszukaj wcześniejsze komentarze.

    Lubię

    1. A ja o tym nie pomyślałem. Dzięki zaoszczędziłeś mi czas na szukaniu wyjaśnienia tego zjawiska.

      Lubię

  26. Czy ktoś potrafiłby wytłumaczyć zaćmienie słońca na modelu płaskiej ziemi ?
    No i pytanie zadawane od dziecka, dlaczego w bezchmurny dzień niebo jest niebieskie w teorii heliocentrycznej?

    Lubię

  27. Obserwatorze. Czy to nie dotarło do Ciebie? Jeżeli na południowej półkuli cień wędruje zgodnie ze wskazówkami zegara to ziemia jest płaska jeżeli odwrotnie to jest kulą i kropka. 100 procent gwarancji.

    Lubię

  28. Rozumiem, że Antarktyda została wymyślona przez tych wrednych oszustów z NASA.
    A niejaki Amundsen to agent tej wrażej agencji.

    Lubię

    1. Przypatrz się uważnie @Scott. Antarktyda znajduje się na obrzeżach płaskiej Ziemi.

      https://obserwatorczasowkonca.files.wordpress.com/2016/06/180px-sunanimation.gif?w=326&h=326

      Co nie zmienia faktu, że pytań bez odpowiedzi (włączając te, na które odpowiedź brzmi: „bajki”, „złudzenie optyczne” czy „spisek”) przybywa. Mnie na przykład zastanawia, gdy patrzę na tę animację, dlaczego widzimy w nocy Księżyc. Czyżby sam emitował światło?

      Lubię

      1. Zgodnie z radą niejakiego „Sceptyka”, przypatrywałem się pilnie „gdzie jest Antarktyda” na jego obrazku.
        Przyjrzałem się też historii Antarktydy i zauważam, że najwyraźniej do agentów tej okropnej agencji NASA obok Amundsena i jego towarzyszy niewątpliwie należeli, bądź należą:
        Sir Edmund Hilary, sir Vivian Fuchs, sir Ranaulph Finnes, Jean-Louis Etienne, Will Steger, Victor Boyarsky, Keizo Funatsu, Quin Dahe, Geoff Somers, a także Reinhold Messner, Borge Ousland i wszyscy inni, którzy przeszli bądź przejechali Antarktydę „w poprzek”…

        Agentami są także Herbert Hollick_Kenyon z Lincolnem Ellsworthem a po nich kilkuset pilotów i kilka tysiecy pasażerów samolotów, którzy dokonali lotów trans-antarktycznych…

        Wszyscy ci wredni agenci NASA (jak kto nie słyszał, to można sobie pogooglać nazwiskami) usiłują nieudolnie zadać kłam Obserwatorowi Czasów Końca, który tak pięknie ujawnił nam tu plaskatość naszej planety…

        Lubię

      2. Bardzo wredny i ironiczny komentarz, ale niech już będzie…

        Scott..widocznie nie rozumiesz i nie masz pojęcia o tajnych stowarzyszeniach z masonerią na czele, której członkowie i przedstawiciele to wszelkiej maści „osibistości” trzymające przed nami – szarymi i ciemnymi masami, solidarną zmowę milczenia.

        Ewidentnie nie masz zielonego pojęcia jak funkcjonuje świat i ludzie sprawujący w nim wysokie i autorytatywne pozycje.

        Podpowiem, że od zalania nic się nie zmieniło, a Ty reprezentujesz typowy światopogląd większości gawiedzi, mówiąc potocznie i wierzysz we wszystko, co wmawia się Tobie od dziecka.

        Lubię

      3. Porządek świata jest taki, jaki powinien być. Bo zauważ, że gdyby trzech przedstawicieli, jak to określasz, „gawiedzi” dajmy na to ja, Ty i @Scott miało dochować jakiejś tajemnicy, to nie wiem czy przez tydzień by się utrzymała. Jeden by się obraził (najpewniej @Scott) a dwóch pozostałych pokłóciło i tyle by z naszej konspiracji zostało.

        Tymczasem w spisek NASA są zaangażowane miliony. I co? Nikt nigdy nie puścił nawet pary z ust. Zauważ jak bardzo oni są wobec siebie lojalni. Bo niewątpliwie musiały być takie sytuacje, że komuś już na niczym nie zależało (np. gdy wiedział, że zostało mu tylko parę tygodni życia), ale sekretu nikt nigdy nie zdradził. A przecież wszystko zaczęło się jeszcze w czasach Kopernika. To muszą być, w porównaniu do nas, prawdziwi nadludzie 😉

        Lubię

      4. Definitywnie porządek świata nie jest taki, jaki być powinien. Wojny, rzezie, zboczenia, pedofilia, wynaturzenia, zło, nienawiść i niekończące się podziały…

        To nie jest porządek, ale jeden wielki syf i bałagan.

        Co do dochowywania tajemnic…
        Dobrzy i uczciwi ludzie jak my mają to do siebie, że nie konspirują przeciwko innym każdego dnia i w związku z tym nie muszą tworzyć tajemnic. Owszem robią to, ale zazwyczaj wtedy, gdy planują coś złego.

        Osoby na wysokich szczeblach władzy itp. aby mieć nad nami kontrolę i jednocześnie sami chcąc być ponad prawem, muszą nas oszukiwać i okłamywać, aby utrzymać pozory uczciwych i pozostać przy korycie, które my jesteśmy zmuszeni napełniać. Oni czynią zło każdego dnia i aby pozostać bezkarnymi są zmuszeni trzymać wiele tajemnic.

        I tak trzymają te tajemnice będąc związani w różnych stowarzyszeniach i agencjach. Proszę zapoznać się z wykładami profesora Waltera Veitha, w których ujawnia on wiele tajemnic…

        Lubię

      5. Pozwolę sobie się nie zgodzić.

        Lojalność to bardzo uczciwa postawa. A wygląda na to, że u tych z NASA (nazwijmy ich nadludźmi) jest ona rozwinięta nieporównywalnie bardziej niż u nas (gawiedzi). Rozumiem, że przez jakiś okres w swoim życiu „utrzymanie się przy korycie” jest ich głównym celem. Ale cele się zmieniają. Podałem przykład śmiertelnie chorego lub bardzo starego człowieka. Czy dla kogoś, komu zostało kilka tygodni życia, władza jest ciągle priorytetem? Niekoniecznie. Dlaczego więc milczy? Odpowiedź jest prosta: lojalność.

        Przykłady potencjalnych „kretów” wśród spiskowców można mnożyć. Ktoś może być na przykład żądny władzy, ale czy to automatycznie oznacza, że żądne władzy będą również jego dzieci? Dziecko takiego spiskowca, nawet niewtajemniczone, byłoby nieporównywalnie bliżej „układu” i mogłoby odkryć zmowę i zdekonspirować rodzica. Dlaczego nigdy do tego nie doszło? Lojalność.

        Na pewno istnieją też nadludzie, którzy z takiego czy innego powodu zmienili zdanie. Może ruszyło ich sumienie, może zmęczyło życie w ciągłym strachu przed ujawnieniem spisku, może czuli się niedoceniani w strukturach konspiracji i byli gotowi sami pójść na dno, żeby tylko pociągnąć razem ze sobą przełożonych? Co sprawia, że milczą? Niespotykana wśród gawiedzi lojalność.

        Czy profesor Walter Veith przeszedł na naszą stronę? Czy sam brał udział w fałszowaniu zdjęć dla NASA, albo zna osobiście kogoś kto to robił? Po obejrzeniu tego filmu stwierdzam, że nie. Profesor wygląda na typowego przedstawiciela gawiedzi.

        A wystarczyłoby, żeby jeden nadczłowiek przemówił. Na pewno przekonałby wszystkich niedowiarków. Bo ja będę się jednak upierał, że nadludzie są od nas lepsi we wszystkim. Potrafią lepiej kłamać (trzeba obiektywnie przyznać, że konspiracja na tak dużą skalę utrzymywana przez tak długo to prawdziwy majstersztyk), mają bardziej rozwiniętą moralność (co prawda jest ona wybiórcza, bo nas okłamują, ale nasza przecież też jest – wystarczy się zastanowić jak traktujemy zwierzęta).

        Lubię

      6. W takim układzie nie widzę sensu dalszej dyskusji, ponieważ istnieje między nami zasadnicza różnica…

        Dla Pana prawdą są autorytety.

        Dla mnie autorytetem jest Prawda.

        Prawda, która jest przed nami ukrywana na korzyść (nie)ludzi, których jedyną „przewagą” nad gawiedzią jest brak ludzkich sumień i odruchów.

        Tak, to pozwala im kłamać i krzywdzić każdego aż do śmierci, ponieważ całe ich istnienie na niej się opiera..oni kochają śmierć w przeciwieństwie do nas i będą to przed nami zawsze ukrywać, ponieważ my jesteśmy dla nich najlepszym paliwem, gdzie w procesie spalania życie idzie grubo w komin.

        Zawsze powtarzam…może Pan wierzyć komu chce i w co chce. Pańska wola i Pański wybór.

        Pozdrawiam!

        Lubię

  29. Widzę że autor odpowiedział na parę komentarzy, ale dziwnym trafem mój pozostawił bez odpowiedzi.
    Krótko mówiąc, powtórzę raz jeszcze, całą, absolutnie całą teorię płaskiej ziemi można obalić prostymi pomiarami niwelacyjnymi, oraz banalnymi obliczeniami. Przy pomiarach różnic wysokości na odcinku dłuższym niż około 111,11 metrów uzyskujemy błąd pomiarowy 1milimetra, tak jest, takie są fakty sprawdzone tysiące razy przez geodetów.
    Co to dokładnie oznacza?
    Jeśli ziemia jest kulą(dla ułatwienia obliczeń dokładnie tak zakładamy), o promieniu ~6357km, odcinek 111,11metrów odpowie różnicy 1 milimetra w wysokości wynikającej z zakrzywienia kuli ziemskiej, 1mm ~= (111,11m)^2 / 2 * 6357000m.
    Właściwie dopóki tak fundamentalny dowód nie zostanie obalony cała teoria płaskiej ziemi nie ma najmniejszego sensu. Można dywagować do oszustwach NASA, ale prostej matematyki nie da się obalić.
    Nie wyobrażam sobie żadnego sposobu w jaki takie zjawisko miałoby prawo zachodzić na płaskiej ziemi.

    Dodatkowo przypomnę autorowi i komentującym że stwierdzenie że Ziemia jest kulą jest również błędne, ma kształt geoidy, czyli powierzchni ekwipotencjalnej.

    Lubię

    1. Nie odpowiadam, ponieważ brakuje mi czasu. Poza tym dowód, który podajesz jest kiepski.

      Mówisz o pomiarach, które wykonuje się przy pomocy urządzeń i określonych wzorów, króre stosuje się na długich odcinkach, oczywiście przy założeniach, że ziemia jest kulą.

      na odległości jaką podałeś, a więc 111 km, uzyskuje się „błąd” ok 1 mm. Na kuli o promieniu ok 6400 km, jest to różnica ok 1 km wysokości zaznaczając trójkąt prostokątny o podstawie między punktami na obwodzie odległymi os siebie o 111 km.

      Łatwo to sprawdzić przy użyciu kaukulatora horyzontu:
      http://www.proroctwa.com/horyzont.htm

      Oczywiście „błąd”, o którym napisałeś nie jest brany w ogóle pod uwagę, a jego wyliczeniami zajmuje się geodezja wyższa, tak samo jak w kartografii, gdzie opisy i badania większych połaci, to działka wyższa, do której dostęp mają wybrani.

      Oczywiście oni wiedzą, że ziemia jest płaska, dlatego serwują rzekomy wzory i mówią o „błędach”, ale nikt na to nie zważa, ponieważ nie buduje się aż tak ogromnych, płaskich budowli 😉

      Ziemia jest po prostu płaska kolego.

      Lubię

      1. Zapewne dowód stałby się minimalnie logiczniejszy gdyby został poprawnie przeczytany, 111,11metrów. Nie 111 kilometrów a 0,11111 km drogi kolego, fundamentalna a jakże drobna różnica

        Błędem o którym napisałem nie zajmuje się geodezja wyższa, a „niższa” czyli miernictwo, czyli najłatwiejsza i najbardziej popularna dziedzina geodezji.

        Do Geodezji Wyższej mają dostęp faktycznie tylko wybrani, konkretniej Ci którzy przebrną przez pierwszy rok Geodezji na dowolnej uczelni, nie wiem czy to aż takie namaszczenie

        A błąd jest zauważany przy każdych pomiarach, 111 metrów to wcale nie taka rzadkość na pomiar.

        Czyli jak widzę dalej absolutny brak logicznych argumentów, bo niestety założenie 111 km było błędne 🙂

        Lubię

      2. Niestety nie tego dotyczy mój dowód.
        Chciałem zapytać jak teoria płaskiej ziemi jest w stanie wytłumaczyć błąd 1mm w mierzeniu wysokości przy pomiarze na długości celowej 111,11 metrów. Na 111 km nie jesteśmy w stanie wyprowadzić jednego pomiaru ze względu na mnóstwo czynników, jak refrakcja atmosferyczna oraz niedoskonałość instrumentów pomiarowych.

        Natomiast dalej się nie dowiedziałem jak to się dzieje że na płaskiej ziemi wysokość zostaje obarczona błędem 1mm na celowej 111,11 metrów.

        Lubię

      3. Proste…jest to „błąd pomiarowy” wynikający z tzw. „niedoskonałości urządzeń mierniczych” i nie jest on brany pod uwagę.

        Mówiąc wprost…

        Olewa się to, ponieważ ziemia jest płaska i takie coś jak ugięcie nie jest w ogóle brane pod uwagę.

        Lubię

      4. Niestety nie jest to prawda, ponieważ błąd jest stały dla każdego instrumentu geodezyjnego, co wyklucza wynikanie go z niedoskonałości instrumentu.
        Zakrzywienie jest brane pod uwagę w pomiarach, uczą się tego na 1 roku geodezji.

        Więc jakieś jeszcze dowody? Bardziej matematyczne i opierające się na prawdziwych założeniach?

        Lubię

      5. Prawda, prawda.

        Ale ja już napisałem…proszę odpowiedzieć…

        ” Tak więc proszę wakazać, jaka jest wartość ugięcia i różnica wysokości na 111 metrach i zrobić to samo na 111 kilometrach, co jest równe ok 1° na okręgu o promieniu 6400 km.”

        Lubię

  30. A uczyłeś się fizyki? Znasz pojęcie grawitacji? Co to jest siła dośrodkowa? I jak to wszystko działa? Poczytaj i zrozumiesz, na przykład, dlaczego Kanał Sueski nie ma żadnych tam. 😉

    Lubię

    1. Oczywiście, że się uczyłem, chociaż nie lubiłem opisywania rzeczywistości i jej praw za pomocą wzorów i narzuconych z góry schematów.

      Jestem samoukiem i wszystkiego potrafię nauczyć się samodzielnie i zrozumieć działanie rzeczywistości taką, jaką sam widzę, a nie takie jak wmawiają mi inni z podejrzanymi autorytetami na czele.

      Nie autorytety są dla mnie prawdą, ale to Prawda jest dla mnie autorytetem.

      Tak więc powiedz nam i wytłumacz nam przyjacielu, czym jest grawitacja i jak ona w zasadzie działa, że mimo różnych prędkości obrotu w zależności od długości geograficznej, wartość rzekomego „przyciągania” pozostaje niezmienna???

      Jestem ciekaw twych karkołomnych wyjaśnień 😉

      Lubię

      1. Na ostatni akapit odpowiadają 2 słowa: „Powierzchnia ekwipotencjalna”, właściwie nie trzeba nic więcej dodawać bo tłumaczy to w 100% działanie grawitacji względem prędkości obrotu 🙂

        Lubię

      2. Teoriami i niezrozumiałymi pojęciami można wytłumaczyć sobie wszystko, wedle własnej woli i wierzyć w to nawet mimo rażących nieprawidłowości i braku logiki, jak w przypadku masońskiej teorii heliocentrycznej.

        Niestety, teorie pozostają teoriami, a urojenia wytworem fantazji i wyobraźni.

        Rzeczywistość, fakty i dowody pokazują jasno, że ziemia nie możw być wirującą kulą, ale jest stabilną i ogromną płaszczyzną.

        Lubię

      3. Myślę że właśnie stąd bierze się tylu zwolenników płaskiej ziemi, z tego że tak fundamentalne pojęcia jak powierzchnia ekwipotencjalna są dla nich niezrozumiałe, a płaski dysk prościej opisać.

        Lubię

      4. Takie pojęcia i to co się za nimi kryje, to ukrywanie prawdy, która jest prosta i oczywista. Nam osobom znającym prawdę o kształcie ziemi łatwo przychodzi zrozumienie rzeczywistości i nie musimy zastawiać się papierowymi teoriami..proste.

        Wystarczy dowiedzieć się czym jest teoria heliocentryczna i jak powstała..fikcja i kłamstwo:

        https://obserwatorczasowkonca.wordpress.com/2017/01/07/heliocentryzm-masonski-bunt-przeciwko-stworcy/

        Lubię

  31. Postanowiłem potraktować sprawę obiektywnie. jak prosiłeś na początku artykułu.
    Założenia:
    Mamy więc hipotezę mówiącą że ziemia jest płaska. Ok.
    Nie możemy się wzorować na aktualnej fizyce – bo ona była oparta na teorii heliocentrycznej.

    Teraz: aby hipotezę zmienić w teorię – musimy wypracować takie dowody żeby za pomocą twierdzenia ” ziemia jest płaska” przewidzieć jakieś zjawiska jakie nastąpią w przyszłości. (*na bazie kulistości ziemi i teorii grawitacji przewidziano na przykład istnienie innych planet. Które wiele lat później zaobserwowano. )

    Tak więc zamiast wykazywać błędy innych teorii, pokaż że twoja jest potwierdzalna. (na przykład z tego założenia i obserwacji będzie można prognozować pogodę)

    Lubię

    1. Myślę, że na tym etapie mamy zdecydowanie za mało informacji, żeby cokolwiek przewidzieć. Kolejne pytania spływają a obserwator nie nadąża z odpowiedziami.

      Ale jedno jest pewne. Założenie, że Ziemia jest płaska otwiera przed nami zupełnie nowe perspektywy. Pierwsze pytanie: co jest po drugiej stronie dysku? Może tam też jest jakieś słońce i jakiś księżyc? Czy mogliby tam mieszkać ludzie i czy by nie „pospadali”? Najpierw musimy poznać naturę grawitacji na płaskiej Ziemi.

      Zastanawia mnie też coś innego… Ta cała konspiracja nie jest przecież bezcelowa. Może po drugiej stronie Ziemia jest dużo bogatsza w zasoby naturalne i dawno została skolonizowana przez spiskowców z NASA? Żyją oni tam sobie beztrosko w niezdegenerowanym środowisku, klimacie i dostatku, ale wiedzą, że ewentualny zalew ludzi „z góry” zagraża tej sielance, więc utrzymują ich w przekonaniu, że Ziemia nie ma drugiej strony 😉

      Lubię

      1. Niestety, nie nadążam, przykro mi.

        Płaska ziemia zdejmuje klapy z oczu, mówiąc wprost.

        Cokolwiek jest za kopuła, z pewnością władze nie chcą byśmy o tym wiedzieli i mają w tym swój ukryty cel, ale to głęboki temat.

        Grawitacja nie ma nic wspólnego z przyciąganiem. Każde ciało na ziemi oraz atmosfera w jakiej żyjemy ma swoją gęstość i wyporność..cała tajemnica.

        Jedno jest pewne…władze ziemskie zawsze będa stosowały najłatwiejszy sposób kontroli nad masami…kłamstwem i podziałami.

        Lubię

      1. Jest to poglądowy rysunek przedstawiający ruch księżyca i słońca, oraz poglądowe oświetlenie ziemi.

        Układ słońca i księżyca na rycinie przedstawia ustawienie tych ciał w czasie pełni księżyca kiedy stoją one naprzeciw siebie.

        Uklad ten zmienia się w ciągu 30 dni, dzięki czemu na księżycu pojawiają się fazy. Są to różnice w wysokości i położeniu w zględem siebie płaszczyzn obu orbit oraz odległości między ciałami, gdzie księżyc ma cykl miesięczny, a słońce roczny.

        Lubię

  32. „W przypadku zaćmienia słońca, przesłania je księżyc”

    czyli Księżyc orbituje niżej niż Słońce? Czy z tego nie wynika, że Słońce nie może oświetlać „spodniej” strony Księżyca – tej którą widzimy z Ziemi? Czyżby więc Księżyc świecił własnym światłem?

    „w przypku zaćmienia księżyca, cień rzucany jest przez jedną z planet wchodzących w tranzyt pomiędzy słoncem a księżycem.”

    Z tego wynika, ze „jedna z planet” między słońcem a gwiazdą rzuca cień na księżyc – skoro księżyc jest „pod spodem” (niżej niż słońce) to ta gwiazda może rzucać cień ale na niewidoczną dla nas stronę księżyca?

    Do tego jeśli planety w modelu płaskiej Ziemi też orbitują nad Ziemią – gdzieś pomiędzy orbitami Ziemi a Księżyca to są bardzo małe skore widzimy je jako punkciki na niebie – jak takie coś może zaćmić cokolwiek?

    Lubię

    1. Zaćmienia księżyca odbywają się tylko podczas jego pełni, czyli w układzie jak na podanej wcześniej rycinie poglądowej.

      W takim układzie jedna z planet wędrująca w określonej odległości od słońca, czyli źródła światła, która przecina promienie stając w równej linii między słońcem a księżycem jest w stanie rzucić na niego swój cień.

      Tak, wszystkie ciała niebieskie jakie obserwujemy na nieboskłonie są o wiele mniejsze od ziemi, co jest oczywistą odwrotnością kłamstw heliocentryzmu.

      Lubię

      1. „Zaćmienia księżyca odbywają się tylko podczas jego pełni, czyli w układzie jak na podanej wcześniej rycinie poglądowej.” –
        1) absurd – zaćmienie księżyca odbywa się w jego pełni – to przecież przeczy samo sobie – pełnia jest przeciwieństwem zaćmienia.
        2) dlaczego widzimy księżyc od dołu skoro słońce jest na wyższej płaszczyźnie – co go oświetla?

        Lubię

      2. Więc pokaż mi zdjęcia zaćmienia księżyca odbywające się w czasie fazowania.

        Pełnia jest pełnią, czyli pełnym oświetleniem księżyca odbijającym promienie słońca stojącego naprzeciw. Umiejscowienie między nimi innego ciała – planety, powoduje przecięcie promieni, czyli rzucanie cienia.

        Płaszczyzny orbit zmieniają swe wysokości tak, iż raz słonce jest wyżej a raz niżej, co doskonale widać po nachyleniu faz na księżycu. Raz widzimy jakby księżyc był oświetlany z wyższego poziomu a raz niższego.

        Lubię

    2. Odnośnie pytania czy ksieżyc świeci własnym światłem.

      Pierwsza Księga Mojżeszowa 1.14-19

      Biblia Warszawa: „Potem rzekł Bóg: Niech powstaną światła na sklepieniu niebios, aby oddzielały dzień od nocy i były znakami dla oznaczania pór, dni i lat! Niech będą światłami na sklepieniu niebios, aby świecić nad ziemią! I tak się stało. I UCZYNIŁ BÓG DWA WIELKIE ŚWIATŁA: WIĘKSZE ŚWIATŁO, ABY RZĄDZIŁO DNIEM, I MNIEJSZE ŚWIATŁO ABY RZĄDZIŁO NOCĄ, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu niebios, aby świeciły nad ziemią. I rządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności. I widział Bóg, że to było dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień czwarty. „

      Lubię

      1. Księga Rodzaju mówi nam, że Bóg uczynił dwa światła, aby jedno rządziło dniem, a drugie nocą, aczkolwiek nie tłumaczy to dokładnie w jaki sposób one działają i czy rzeczywiście w przypadku księżyca, świeci on własnym światłem.

        Z obserwacji widać wyraźnie, że księżyc jest oświetlany przez słońce i jest zupełnie zrozumiałe w modelu PZ, gdzie orbitujące nad ziemią ciała zmieniają pozycje względem siebie na swych orbitach (księżyc cykl 30 dni, słonce cykl 364 dni).

        Księga Astronomiczna ręki proroka Henocha wyjaśnia nam, że światło jest przenoszone zw słonca na księżyc, tak więc zdaje się to potwierdzać twierdzenie, że jest on jednak oświetlany, a nie świecący własnym światłem.

        Ks. Henocha

        78.

        1 Imiona słońca są następujące: pierwsze Oriares, drugie Tomazes.

        2 Księżyc ma cztery imiona: pierwsze imię [to] Asonia, drugie Ebla, trzecie Benase, a czwarte Era’e.

        3 Są to dwa wielkie światła. Ich okrąg jest jak okrąg niebios, a w rozmiarach oba są równe.

        4 W kręgu słońca jest siedem części światła dodane mu w większej mierze niż księżycowi i w odpowiedniej mierze jest ono przenoszone [na księżyc] dopóty, dopóki nie wyczerpie się siódma część [światła] słońca.

        5 Zachodzą one i wchodzą do zachodnich bram, prowadzą bieg okrężny stroną północną i wschodzą przez wschodnie bramy na firmamencie nieba.

        6 Kiedy wschodzi księżyc, ukazuje się na niebie i ma połowę siódmej części światła. Czternastego dnia napełnia się całym swym światłem.

        7 Przenosi się nań piętnaście części światła [tak długo] , aż piętnastego dnia jego światło jest pełne, zgodnie ze znakiem roku i sumami piętnastu części. I wtedy księżyc zaczyna istnieć połówkami siódmej części.

        8 Gdy zaczyna się zmniejszać, pierwszego dnia traci do czternastu części swego światła, drugiego trzynaście, trzeciego dwanaście, czwartego jedenaście, piątego dziesięć, szóstego dziewięć, siódmego osiem, ósmego siedem, dziewiątego sześć, dziesiątego pięć, jedenastego cztery, dwunastego trzy, trzynastego dwie części, czternastego połowę siódmej części, a całe światło, które pozostaje z całości, znika piętnastego dnia.

        9 W pewne miesiące księżyc ma dwadzieścia dziewięć dni w każdym [miesiącu] i raz dwadzieścia osiem.

        10 Uriel pokazał mi inne prawo, kiedy to światło przeniesione bywa na księżyc i jak ono jest ze słońca.

        11 Przez cały czas, przez który wzrasta światło księżyca, przenosi [światło na siebie] z naprzeciwka słońca, aż w ciągu czternastu dni jego światło jest pełne na niebie. Kiedy cały świeci, jego światło jest pełne na niebie.

        12 Pierwszego dnia nazywany jest nowiem, ponieważ tego dnia powstaje na nim światło.

        13 [Jego światło] staje się pełne dokładnie w dniu, kiedy słońce zachodzi na zachód i powstaje ze wschodu w nocy. Księżyc świeci przez całą noc, aż słońce wstaje naprzeciw niego i księżyc widziany jest naprzeciw słońca.

        14 Po stronie, po której ukazuje się światło księżyca, znowu ubywa [księżyca] aż do zupełnego zaniku jego światła i dni księżyca dochodzą do końca, jego krąg pozostaje pusty, bez światła.

        15 Przez trzy miesiące, we właściwym jego czasie, osiąga trzydzieści dni i przez trzy miesiące osiąga w każdym [ miesiącu] dwadzieścia dziewięć dni, w którym to czasie dopełnia swych zmniejszeń, w pierwszym [ okresie] czasu i w pierwszej bramie, w sto siedemdziesiąt siedem dni.

        16 W czasie jego wschodzenia przez trzy miesiące ukazuje się on w każdym [miesiącu] przez trzydzieści dni. Przez trzy miesiące ukazuje się w każdym [miesiącu] przez dwadzieścia dziewięć dni.

        17 Nocą każdorazowo przez dwadzieścia [dni] wygląda jak człowiek, a przez dzień jak niebo, bo nic w nim nie ma poza jego światłem.

        Lubię

  33. Cześć! 🙂
    Musze przyznać, że sam post i komentarze przeczytałem z lekkim przymrużeniem oka, ale uważam te dyskusje za całkiem interesującą.
    Interesuje mnie, co musiałoby przekonać Ciebie, drogi Autorze, do uznania, ze Twoja teoria jest błędna (czysto hipotetycznie oczywiście). Czy byłoby to:
    a) lot nad Antarktydą z przecięciem bieguna południowego i brak dostrzeżenia brzegu dysku Ziemi?
    b) lot w kosmos i zobaczenie, że Ziemia to kula albo przynajmniej lot na dużym pułapie i zobaczenie krzywizny Ziemi?
    c) obserwacja planet przez dobry teleskop, zobaczenie że Mars czy Wenus mają kształt kuli i się obracają wokół osi, co doprowadziłoby do przypuszczeń, że Ziemia to tez kula?
    d) coś innego?
    Wszyscy borykamy się z niepewnością wiedzy, jej źródeł, z kłamstwami. Nie wiemy, czy Ziemia jest płaska czy kulista na 100% bo nie doświadczyliśmy tego własnymi oczami (jedynie z mediów). Więc czy dostrzeżenie kulistości Ziemi własnymi oczami byłoby przekonujące? A może to również za mało, bo zmysły można zmanipulować? Wówczas czy cokolwiek w życiu jest pewne skoro samemu sobie nie można ufać?

    I w sumie jeszcze inne pytanie: jaki cel ma NASA/rządy/masoni, w okłamywaniu ludzkości co do kształtu Ziemi? Musi mieć to praktyczne uzasadnienie. Kłamanie dla samego kłamania jest zbyt energo- i pieniędzożerne.
    Pozdrawiam 🙂

    Lubię

    1. jaki cel ma NASA/rządy/masoni, w okłamywaniu ludzkości co do kształtu Ziemi? Musi mieć to praktyczne uzasadnienie. Kłamanie dla samego kłamania jest zbyt energo- i pieniędzożerne.

      to kłamstwo jest po to by wymazać ze świadomości człowieka możliwość istnienia Boga. Dlatego podkłada się nam teorię ewolucji/wielkiego wybuchu. Jeżeli ziemia jest jedną z planet ukłądu słonecznego, a galaktyk jest tysiące i my jesteśmy pyłkiem we wszechświecie istnienie Boga jest prawie równe zeru, i robta co chceta. Jezeli natomiast by było wiadomę ze ziemia jest centrum wszechświata wtedy można borykać sie z pytaniami a kto to stworzył? Jeżeli nad ziemią jest kopuła o której mówią w wielu filmach o PZ przez którą nie można sie przebić do „kosmosu” (bo nie istnieje??)to ziemia jest takim trochę „akwarium” dla Boga, które sobie dogląda :);)

      Lubię

  34. Bardzo ciekawie się czytało,fajnie rozpisane , ale jest jeden szczegół ,pracowałem kiedyś w lotnictwie i wiem że jeżeli samolot wylatuje z załóżmy docku w Nowym Orleanie i leci do Tokyo , samolot jest widziany na niebie w okolicy Austin (Texas) i Hermosille (Meksyk) .Samolot wg. Twojej mapy musiałby minąć zupełnie inne miasta położone o wiele na północ USA (piloci i komputery absolutnie nie robią w locie manewrów lewo-prawo).

    Lubię

    1. Wystarczy wpisać w gogle te dwa miasta i pierwsze co Ci wyskoczyło to 7 linii oferujących takie trasy (np canada air) . 🙂

      Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.